Poniżej skupiam się na jednym tylko aspekcie memorandum informacyjnego spółki,  a mianowicie czynnikowi ryzyka związanym z udzielonymi przez spółkę pożyczkami członkom zarządu.
Memorandum informacyjne Mikrokasy dotyczące publicznej emisji obligacji można znaleźć na stronie.
Zapis czata przeprowadzonego przez serwis Stockwatch z wiceprezesem spółki Januszem Bigusem można znaleźć tutaj
Warto również przeczytać wpis na blogu Subiektywnie o finansach tutaj.

 

 

Co do samego modelu biznesowego działalności (pożyczki dla ludności na 12-36 miesięcy, do 5 tys. PLN) oraz strategii, nie mam uwag, bo mieć nie mogę,  zarząd Mikrokasy zna się na tym dużo lepiej ode mnie. Natomiast poniżej opisuję jeden z czynników ryzyka, czyli pożyczki udzielone przez spółkę członkom zarządu.

 

 

W 2012 roku Mikrokasa S.A. udzieliła pożyczek członkom zarządu w łącznej kwocie 2.161.000 złotych z terminem spłaty kapitału i odsetek w dniu 26.11.2016 (strona 14 memorandum informacyjnego). Pożyczki te oprocentowane są na 13% w skali roku (w wysokości odsetek ustawowych). Na 31.12.2013 łączna kwota pożyczek udzielonych zarządowi wynosiła  2.609.654 zł. (memorandum, str. 85).  Te pieniądze (wraz z odsetkami) mają zostać oddane dopiero w 2016 roku. Z jednej strony można powiedzieć, że ok, generują 13% przychodu / dochodu, ale ostrożny inwestor  zauważy, że do listopada 2016 roku ta kwota pożyczek nie generuje żadnego strumienia gotówki dla spółki, a bardzo ostrożny zwróci uwagę na ryzyko koncentracji dużych kwot na  2 osobach i zastanowi się co będzie, jak te pieniądze nie wrócą do firmy.  Zauważmy, że kapitał własny spółki na 31.12.2013 to 1,2 mln zł,  korygując go o wypłacone właścicielom pożyczki wchodzimy w duży minus.

 

 

Kolejny aspekt to zyski z udzielonych zarządowi pożyczek. 13% odsetek rocznie od 2.161.000 zł = 281 tys. zł i tyle wynoszą w rachunku wyników za 2013 rok przychody z tytułu odsetek spółki. Przypomnijmy, że odsetki wpłyną do firmy dopiero w 2016 roku. Bez tej kwoty zysk brutto spółki wyniósłby nie 348 tys. zł, a 67 tys. zł,  zysk netto odpowiednio mniej (w zależności od efektywnej stopy procentowej).

 

 

Krótko mówiąc, sukces firmy, czyli  ładny bilans i rachunek wyników w dużym stopniu opiera się na udzielonych zarządowi pożyczkach, które wrócą do spółki w 2016 roku i oby wróciły.

 

 

Oczywiście w bieżącym roku Mikrokasa notuje bardzo dobre wyniki (duży progres) w związku z pracującą gotówką z kolejnych emisji obligacji. Spółce udaje się również stopniowo obniżać koszty finansowania zewnętrznego.

 

Wyniki bieżącego roku mogą być bardzo dobre, gdyż pierwsze udzielenie pożyczki z nowych środków wiąże się (zapewne) z prowizją przygotowawczą dla klienta oraz ubezpieczeniem. Na początku zapewne spłacalność  pożyczek jest najlepsza, schody rozpoczynają się później. Pytanie czy spółka w odpowiedniej wysokości tworzy ogólną rezerwę na ryzyko kredytowe (którą to rezerwą można łatwo sterować wynik – patrz nagłe załamanie wyników w BPS).

 

Co do obniżania kosztów finansowania (poprzednie emisje obligacji na 10%, zamiast 14% dla jeszcze wcześniejszych), warto zwrócić uwagę, że planowane koszty obecnej emisji obligacji to 200.000 zł, dla maksymalnej wartości emisji 2 mln. zł, to 10% wartości emisji, dodając 9,5% odsetek w skali roku mamy kosmiczny koszt finansowania. Po rozmachu widać, że spółce bardzo zależy, aby zaistnieć na publicznym rynku obligacji (i być może zastąpić dotychczasowych prywatnych wierzycieli inwestorami zewnętrznymi, nie powiązanymi ze spółką).

 

 

Jeszcze raz podkreślam, że nie kwestionuję tutaj modelu biznesowego firmy, nie posądzam spółki o ukrywanie czegoś (bo nie ukrywa), działania z pożyczkami dla członków zarządu są legalne i jasno w raportach przedstawione. Zwracam tylko uwagę, że pieniądze, które zarząd zainwestował w spółkę oraz wypracowane zyski (czyli kapitały własne) zostały z nawiązką wypłacone z firmy w postaci pożyczek, które mają bardzo odległy termin spłaty i nie generują cash flow, a cała działalność operacyjna firmy odbywa się de facto za pieniądze inwestorów.

 

W związku z powyższym warto śledzić przepływy operacyjne firmy i pilnować, czy rosnące przychody i zyski wiążą się z wpływami gotówki.
  
Przypominam, że treści przedstawione w powyższym wpisie są moimi prywatnymi opiniami i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszych treści, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych treści.

7 komentarzy - “Emisja obligacji Mikrokasa – o czym ostrożny inwestor wiedzieć powinien

  1. Anonimowy

    Witam, proszę o analizę Leasing-Experts.

  2. zgred

    dobry pomysł z analizą L-E….

  3. kurcze, przykro mi, ale nie dam rady teraz. Przejrzałem ich sprawozdanie i widzę, że do tej pory zarabiali pośrednicząc w uzyskiwaniu leasingów (broker), a teraz emitują obligacje, aby samemu udzielać finansowania na nieruchomości i statki powietrzne. Tak naprawdę za rok-dwa wyjdzie jak się nowa działka sprawdza. Prezes i właściciel wygląda na bardzo zaangażowanego w biznes, ale nie śledziłem jego historii (skąd się wywodzi i jakie ma doświadczenie).

  4. Anonimowy

    Witam, czy można prosić o wskazanie źródła informacji o odsunięciu w czasie (do 2016 roku) uregulowania płatności odsetkowych od pożyczek udzielonych właścicielom?

  5. Witam,
    Memorandum informacyjne, sporządzone w związku z ofertą publiczną 2.000 Obligacji na okaziciela serii J, strona 14.:
    "Termin ich spłaty (całość kapitału i odsetek) przypada bowiem na 26.11.2016 r."

  6. Anonimowy

    Zastanawiam się dlaczego całość spłaty (łącznie z odsetkami) miałaby przypadać na 2016 rok jeśli w 2013 roku jak sam Pan zauważył miał miejsce wpływ płatności odsetkowych od dłużników – właścicieli. Wygląda to tak jakby spółka zakładała "wakacje" w obsłudze zobowiązania zaciągniętego przez właścicieli – trochę to dziwne. Na jakiej podstawie wiemy, że nie wpłynęły odsetki za 2014 rok?

  7. data mojego wpisu do 10 września 2014 więc wtedy nie wiedziałem, czy odsetki za 2014 rok wpłynęły, czy nie :). Potem już nie analizowałem spółki.
    Ale zdaje się nie wpłynęły o czym na str. 10 sprawozdania finansowego spółki za 2014 rok – kwota do spłaty wyniosła 2,88 mln. Natomiast jest też tam info, że 19.02.2015 zarząd spłacił 400 tys kapitału i 150 tys odsetek.

Dodaj komentarz