Październik okazał się rewelacyjnym miesiącem dla mojego portfela obligacji korporacyjnych. Rosły ceny obligacji większości emitentów, których posiadam w swoim portfelu, a do tego po raz kolejny udało mi się skorzystać na zmienności cen notowanych na Catalyst obligacji – tym razem w przypadku Ghelamco i BBI Development. W portfelu pojawiło również się 2 nowych dla mnie emitentów obligacji.
 
Jest też minus tej cukierkowej sytuacji – w kilku przypadkach sprzedałem trochę obligacji solidnych emitentów i posiadam wolne środki, które nie bardzo wiem w co ulokować. Muszę walczyć z pokusą inwestowania w obligacje emitentów o niższej wiarygodności i cierpliwie czekać na okazje do zakupu.
 
Mówiąc ogólnie, obecnie na Catalyst jest drogo, może będzie drożej, może nie, ale najlepszy moment na rozpoczęcie przygody z obligacjami korporacyjnymi chyba na razie za nami.
 

Skład portfela obligacji korporacyjnych

 
W październiku dokonałem następujących transakcji:
  • Sprzedałem obligacje Klon (KLN1115) i Mera (MER0616). Kilkukrotnie wspominałem, że obecnie w portfelu blogowym mam zamiar skupić się na spółkach o kapitalizacji ponad 50 mln zł, poza tym trochę brak mi czasu na analizę tych spółek, a rentowność ich obligacji nie jest dodatkowym bodźcem. W końcu znaleźli się kupujący i obligacje znikają z portfela,
  • Nowa spółka w portfelu to obligacje korporacyjne Casus Finanse (CAS1216). Po przejęciu spółki przez grupę Lindorff rentowność obligacji uznaję za atrakcyjną, zwłaszcza, że nabyłem je nieznacznie poniżej nominału. Co ciekawe w stosunku do tej serii nastąpiło złamanie warunków emisji,
  • Drugą nowością w portfelu są obligacje grupy VOXEL (VOX0716 i VOL0716) kupione również nieznacznie poniżej nominału. Tutaj minusem jest spora kwota obligacji do wykupu przez emitenta w lipcu przyszłego roku (22 mln zł). Z drugiej jednak strony grupa osiąga dobre wyniki, co w połączeniu z wysoką amortyzacją (generowanie gotówki) pozwala pozytywnie myśleć jeżeli nie o wykupie, to o spokojnym refinansowaniu tego długu,
  • Jak wspomniałem na wstępie, w trakcie miesiąca dokonałem zakupu i sprzedaży obligacji BBI Development (BBI0217) i Ghelamco (GHJ0718) dokładając dodatkowe punkciki procentowe do miesięcznego wyniku na portfelu,
  • I wreszcie wraz z rosnącymi cenami na Catalyst “sprzedała” mi się część obligacji Vantage Development (VTG0617), Lokum Deweloper (LKD1017) i BEST (BST0516),
  • Dokonałem również kolejnej symbolicznej wpłaty na fundusz NN (L) Globalny Długu Korporacyjnego. O mojej strategii wobec tego funduszu więcej pisałem tutaj.
 

Skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych

 
Na dzień 31.10.2015 skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych wygląda następująco:
Skład % portfela obligacji korporacyjnych na 31.10.2015
 
I muszę przyznać, że w końcu jestem z takiego składu umiarkowanie zadowolony.
 
W związku ze sprzedażą części obligacji korporacyjnych Lokum i Vantage, tym razem udział branży nieruchomości spadł poniżej 50%, natomiast z 6% udziałem pojawiła się branża Medycyna, do której zakwalifikowałem Voxel.
Portfel obligacji korporacyjnych wg branż na 31.10.2015
 

Wyniki portfela obligacji korporacyjnych w październiku 2015

 
Wynik października okazał się fantastyczny jak na możliwości panujące na Catalyst. Jak wspomniałem, rosły ceny obligacji większości emitentów z mojego portfela, co w połączeniu z kilkoma udanymi transakcjami kup-sprzedaj pozwoliło na osiągnięcie miesięcznej stopy zwrotu na poziomie 1,09%. Serce się raduje :).
Wynik portfela obligacji korporacyjnych w październiku 2015
 
Warto zauważyć, że tym razem dobrze spisały się fundusze, które znaczną część środków inwestują w obligacje Skarbu Państwa.
 
Narastająco za ostatnie 12 miesięcy sytuacja portfela obligacji korporacyjnych wygląda następująco (% liczony od 01.01.2014):
Wynik portfela obligacji korporacyjnych narastająco od stycznia 2014
 
Wynik po 22 miesiącach inwestycji zbliża się do 8%, w końcu strata na inwestycji w obligacje Uboat Line została odpracowana. Mam nadzieję, że kolejne miesiące nie przyniosą negatywnych niespodzianek i pozwolą kontynuować dobrą passę ostatnich kilku miesięcy.
 

Podsumowanie

Paradoksalnie sytuacja kiedy “dobrze idzie”, w moim przypadku, niesie za sobą spore ryzyko – rośnie wiara w swoją wiedzę i umiejętności, czy wręcz nieomylność :). A to skłania do podejmowania nadmiernego i niepotrzebnego ryzyka. Mam nadzieję, że lata doświadczeń z rynkiem kapitałowym powstrzymają mnie przed takimi pokusami.
 
Mam również nadzieję, że działania nowego rządu i Rady Polityki Pieniężnej będą sprzyjać inwestycjom w obligacje korporacyjne. Ewentualne dalsze obniżanie stóp procentowych, a co za tym idzie oprocentowania lokat, powinno zachęcać coraz szersze grono inwestorów do poszukiwania alternatyw inwestycyjnych, a taką zapewne będzie rynek Catalyst. Być może również w związku z tym aktualnie dość dobrze zachowują się notowania obligacji o stałej stopie procentowej (np. BST1018).
 
Z kolei deklarowane pobudzanie inwestycji, przynajmniej w średnim terminie, pozytywnie powinno wpływać na wyniki przedsiębiorstw (w tym budowlanych – najliczniejszej grupy w moim portfelu).
 

Oby tylko krachy przepowiadane przez niektórych blogerów jak najdłużej nas omijały, a Catalyst pozwalał nadal zarabiać.

Napiszcie proszę, co działo się w Waszych portfelach obligacji i czy październik był dla Was równie dobrym miesiącem.

 
Udanych inwestycji Wam i sobie życzę i przypominam, że każdy podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność, a inwestowanie w obligacje korporacyjne wiąże się z ryzykiem.


7 komentarzy - “Portfel obligacji korporacyjnych i wyniki w październiku 2015

  1. Miesięczna stopa zwrotu w październiku 1,31% a to za sprawą tak jak u Ciebie rosnących cen obligacji. Natomiast stopa zwrotu w stosunku rocznym wynosi 7,38%.

  2. Anonimowy

    Mój portfel to – EGB – Medius -Gleba – Mikrokasa -Marka – Presto – Odsetki w pływają co kwartał jest dobrze ale cały czas martwię się aby nie było w topy – ponieważ wręcz nie możliwe jest odzyskanie kasy -?

  3. Gratuluję, oby tak dalej :).

  4. Niestety w przypadku wtopy raczej nie ma co liczyć na wiele.
    Dlatego warto jednak dywersyfikować inwestycje i nie wkładać za dużo kasy w jeden podmiot. Życzę powodzenia!

  5. Anonimowy

    Co do wtopy, to jak to wyglada z obligacjami zabezpieczonymi? Np na nieruchomosciach. Owszem, odzyskiwac to mozna kilka lat, byc moze nie wszystko, ale jednak po cos takie zabezpieczenie jest. Sam mam kilka spolek w portfelu, wszystkie z rynku pierwotnego i wszystkie zabezpieczone. Licze ze to daje jakas szanse odzyskania czesci dlugu w razie wpadki.

  6. Anonimowy

    Sprawdź co odzyskali posiadacze obligacji zabezpieczonych hipotecznie spółek które już padły. Odpowiem … nic nie odzyskali.
    Na catalyst zabezpieczenia w większości przypadków to fikcja.
    A do tego jak odzyskasz cokolwiek np. z takich obligacji ganta zabezpieczonych hipotecznie, jeśli sąd umorzył postepowanie upadłościowe a administrator hipoteki jest delikatnie mówiąc "nieuchwytny" i ma wszystko głęboko w d….

  7. Póki co rzeczywiście nikt nic nie odzyskał z nieruchomości, prędzej czy później takie sytuacje jednak będą miały miejsce. Obecnie, jeżeli ktoś chce opierać się na zabezpieczeniu, to niestety samodzielnie musi zweryfikować wycenę rzeczoznawcy (bo często te wyceny są absurdalne). Do tego pożądana jest sytuacja, kiedy spółka przy podpisaniu umowy z Administratorem Hipoteki wpłaca mu kaucję na poczet egzekucji. W przeciwnym wypadku AH pisze do obligatariuszy o zrzutkę na egzekucje (jeżeli w ogóle coś robi), Ci nie chcą płacić i mamy błędne koło.

    Podsumowując, jak chcesz opierać się na zabezpieczeniach, musisz samodzielnie je oszacować…

Dodaj komentarz