Kwiecień okazał się rewelacyjny dla mojego portfela obligacji korporacyjnych, a gwiazdą miesiąca zostały obligacje Alior Banku. Stopa zwrotu za miesiąc wyniosła 1,10%, od początku roku licznik pokazuje 2,57%, a za okres 12 ostatnich miesięcy rezultat to 5,30%. Cieszy powtarzalność pozytywnych wyników, cieszy brak wtop.
 
Jak wcześniej pisałem, przetasowania odnośnie składu emitentów miały miejsce w marcu, w kwietniu nie pojawił się żaden nowy uczestnik, natomiast wiele się działo w zakresie transakcji na obligacjach emitentów znanych i już obecnych w portfelu. Tak wiele, że zacząłem się zastanawiać, czy trochę nie przemodelować publicznego portfela, tak, aby był on “modelowy”, czyli trochę bardziej nudny, a nie związany z wahaniami cen na Catalyst, tak jak to jest obecnie.
 

Skład portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst po kwietniu 2016

 
W kwietniu na rynku Catalyst dokonałem następujących transakcji:
 
Sprzedałem duży pakiet obligacji BEST – BST1018, dodając do tego posiadany pakiet BST0516, który wygasa niebawem, za chwilę zostanę bez obligacji korporacyjnych tego emitenta, co prawdopodobnie niebawem naprawię,
 
Ceny rosły, a ja w związku z tym lekko wyprzedałem obligacje Ailleron – ALL0317, zostawiając sobie jednak pewien zapas, z uwagi na ładne oprocentowanie tych papierów.
 
Prawdziwym hitem okazały się obligacje Alior Banku. Na fali wzrostów sprzedałem ALR0321, a gdy okazało się, że bank nie dokona przedterminowego wykupu ALR0421 – zakupiłem te obligacje. Ta transakcja odpowiada za dużą część kwietniowych zysków. Przy okazji gratuluję stopy zwrotu tym (a znam takich), co kupowali przed decyzją Banku o braku wykupu i zaraz po upływie tego terminu. Ja trochę się spóźniłem, ale i tak wyszło nieźle.
 
Dokupiłem obligacji Capital Park, moim zdaniem fakt notowania najbliższych do wykupu z największą rentownością jest anomalią, która  w końcu musi zniknąć. Albo wzrosną ceny CAP0617, albo spadną pozostałych (mam nadzieję, że to pierwsze). A nawet jak cena nie wzrośnie to kupon (oprocentowanie) CAP0617 jest całkiem dobry.
 
Z reguły wykresy wyglądają odwrotnie niż poniższy – dłuższy okres do wykupu = większe ryzyko = większa rentowność obligacji. Uwaga w przypadku CAP0617 w czerwcu kończy się 6 miesięczny okres odsetkowy, co obniża rentowność netto inwestycji.
Porównanie rentowności brutto obligacji Capital Park wg daty zapadalności
Cyfrowy Polsat – CPS0721 – kurs obligacji wzrósł, a ja sprzedałem część posiadanego pakietu.
 
Odbudowałem częściowo pozycję na obligacjach Ghelamco, których większość sprzedałem w marcu.
 
Kania KAN1117 – trochę kupiłem, trochę sprzedałem, więcej kupiłem :).
 
Dokonałem kilku transakcji kupna i sprzedaży (więcej kupna) na obligacjach korporacyjnych Kruka KRU0321 i KRU0621, emitent ten stał się główną pozycją w moim portfelu obligacji przedsiębiorstw, kto by się tego spodziewał :).
 
Dokupiłem MCI1218 – w ramach dywersyfikacji, a także oczekując na wzrost cen tych papierów.
 
Dokonałem kolejnego po marcowym month-trade :). W ciągu miesiąca kupiłem i sprzedałem obligacji PCR0419, kolejne parę złotych i ułamki procenta dodane do miesięcznego wyniku portfela. Co nie zmienia faktu, że obligacje PCC Rokita widziałbym w swoim portfelu na dłużej (przy odpowiedniej rentowności).
 
Wreszcie, ponieważ w Voxel ujawniło się ryzyko korupcyjne, a ceny obligacji jakoś istotnie nie spadły, postanowiłem pożegnać się z tym emitentem. Swoje zarobiłem, w publicznym portfelu losu nie będę kusił.
 
Aha – terminowo została wykupiona pozostała 1 szt. obligacji Europejskiego Funduszu Medycznego :). Przy okazji ten emitent pokazuje, jak wiele znaczy jakość osób zarządzających / właścicieli. Obligacji EFM nigdy nie miałbym w portfelu (mała spółka, nie notowana na giełdzie), gdyby nie fakt, że właścicielami i zarządzającymi są osoby, które stworzyły i sprzedały MW Trade.
 
Już poza portfelem obligacji – “namówiłem” małżonkę na promocję funduszu Unilokata (plus premia), którą uważam za atrakcyjną, promocja została przedłużona, a o jej zaletach pisałem w tym wpisie.

Skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst

 
Efektem powyższych manewrów jest następujący skład portfela obligacji korporacyjnych na dzień 30.04.2016 (a dokładnie na 02.05.2016, bo wtedy robiłem zestawienie). Dodałem kolumnę z udziałem w portfelu na koniec poprzedniego miesiąca, aby analiza była bardziej czytelna.
Skład portfela obligacji korporacyjnych na koniec kwietnia 2016
Efektem opisywanych wcześniej transakcji sprzedaży obligacji przy rosnących ich cenach, był spadek wartości portfela obligacji. Zmiany teraz czytelnie widać – w dół poszedł udział BEST, Voxel, Polsat, Ailleron, a w górę Kruk, MCI, Ghelamco, Capital Park, czy ZM Kania. Większość transakcji to efekt zmian cen na rynku Catalyst, a nie mojego nastawienia do emitentów obligacji.
 
Obecnie czekam na kolejne okazje do kupna, niestety takich jak na lekarstwo.

Skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst wg branż

 

Skład portfela obligacji korporacyjnych wg branż na koniec kwietnia 2016
Tu widzę problem, o którym pisałem na początku wpisu, przy zmianach cen i okazjach do kupna / sprzedaży trudno jest zapanować nad idealną strukturą wg branż. Prezentowana struktura chyba nigdy nie będzie modelowa, czyli dobrze zdywersyfikowana.
 

Wyniki portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst w kwietniu 2016

 

Wynik portfela obligacji korporacyjnych w kwietniu 2016
Kwiecień, to jak widać dobry miesiąc nie tylko dla mnie, ale i innych funduszy obligacji.  1,10% to jeden z rekordowych wyników mojego portfela, chyba nawet najlepszy w historii. Co ciekawe, rok temu kwiecień też wyglądał bardzo dobrze (0,82%). Indywidualnie, na rezultat kwietnia zapracowały między innymi Alior Bank, Ferratum, Getin Noble Bank, Allieron, ZM Kania, czy MCI.
 
Narastająco za ostatnie 12 miesięcy sytuacja portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst wygląda następująco (% liczony jest od 01.01.2014):
Wynik portfela obligacji korporacyjnych za ostatnie 12 miesięcy
Powtórzę za poprzednim miesiącem, oby tak dalej. 5,30% za ostatnie 12 miesięcy to stopa zwrotu, która pozwala już mówić o realnej korzyści z inwestowania w obligacje korporacyjne w stosunku do lokat.
 

Podsumowanie

 
W takich momentach (dobry wynik) łatwo wpaść w zachwyt nad swoim systemem inwestycyjnym i stracić czujność. Widzę to po sobie na koncie IKE, gdy (już niezależnie od wykupu) udało mi się zarobić na obligacjach spółki Włodarzewska, zacząłem się rozglądać za innymi bardziej ryzykownymi emitentami. Mam nadzieję, że rozum wygra walkę z chciwością :).
 
Naczelna zasada na Catalyst pozostaje bez zmian – wynik robi brak wtop! Dlatego w miarę spokojnie czekam na kolejne okazje do inwestycji, monitorując sytuację “moich” emitentów.
 
Ciekaw jestem, czy Wasze portfele również zanotowały przyzwoity rezultat i czy nie zawróciło Wam to w głowach :). Jednocześnie dziękuję wszystkim Wam, którzy korespondujecie ze mną i podsyłacie typy do inwestycji :).
 
Cieszę się, że tak wielu inwestorów bierze udział w ofertach publicznych obligacji renomowanych przedsiębiorstw (Kruk, Ghelamco, BEST, PCC Rokita), prędzej czy później część z nich trafi na rynek Catalyst. Mam nadzieję, że rynek ten, między innymi, dzięki porządnym serwisom o obligacjach, niezależnym blogom, czy ostrzeżeniom inwestorów, którzy stracili pieniądze, do tego czasu będzie już w pełni cywilizowany.
 
A już niebawem na blogu historia – case study – inwestora, który samodzielnie odzyskał część środków z obligacji ZPS Krzętle.
 
Poprzednie wpisy dotyczące mojego portfela obligacji z rynku Catalyst znajdziesz tutaj, a tutaj blogowy spis treści.
 
Zapraszam do kontaktu. Przy okazji – część z Was zapisała się na newsletter, ale nie kliknęła potwierdzenia subskrypcji. Systemy kontrolne kont pocztowych często ten pierwszy mail z potwierdzeniem przesyłają do spamu, a bez tego kliknięcia w potwierdzenie nie mogę do Was wysyłać maili. W takim wypadku proszę o ponowny zapis lub kontakt ze mną.
 
Udanych inwestycji życzę, proszę jednocześnie pamiętać, że inwestowanie w obligacje korporacyjne wiąże się z ryzykiem, a każdy podejmuje samodzielne decyzje na własną odpowiedzialność.

12 komentarzy - “Portfel obligacji korporacyjnych rynku Catalyst w kwietniu 2016

  1. Anonimowy

    No super! Gratuluję! A co do Alior Banku (akurat piszę to jako osoba zupełnie postronna bo nie mam żadnych obligacji emitowanych przez banki)co będzie jeżeli Aliorowi się 'odwidzi'i jednak postanowi wcześniej wykupić? BTW miałam sporawy pakiecik EFM0412 i spokojnie czekałam do wykupu – słusznie piszesz, że nawet jak mała spółka to ważne kto za tą spółką stoi. Pozdrawiam majowo-wiosennie Autora i czytelników. Aniella

  2. no właśnie wg mojej wiedzy Alior już nie ma opcji wcześniejszego wykupu, to był ostatni z 2 terminów jakie mu przysługiwały. Również pozdrawiam :).

  3. Janusz

    A czemu nie wykupili?Przy olbrzymim powodzeniu ostatnich ofert nie powinno być z tym problemu…dziwne…
    Jak finansujesz okazyjne zakupy(trzymasz kasę na okazję?
    masz kredyt odnawialny?sprzedajesz jak jest co?)
    Dzięki za kolejny wpis(i nie tylko)

  4. Anonimowy

    to fakt, przecież jak się czeka na okazje to pieniądze leżą nieoprocentowane, a jak się trafi już tą okazję to wynik się uśredni z okresem oczekiwania, ja generalnie jakoś nie lubię handlować i jak mam dobrego emitenta i dobry kupon to trzymam, a swój portfel zawsze wyceniam po nominale, zwyżki powyżej traktują jakby ich nie było bo i tak nie sprzedaję, no chyba że byłyby to jakieś nieracjonalne wzrosty

    a co aliora ma zapisane tylko dwa terminy wykupu i więc tych obligacji już nie wykupi przed terminem, bo mu nie wolno

  5. Anonimowy

    No i wyszłam na blondynkę z tym Aliorem ale w papiery banków (jakiekolwiek) co do zasady nie inwestuję (no "cóś" tego segmentu gospodarki po prostu nie lubię) stąd i nieznajomość tematu. No i reklamy banków a w szczególności Aliora mnie wkurzają – a jak kogoś nie lubię to mu nie pożyczam. Aniella

  6. Jak dobry emitent i dobra rentowność to też u mnie poleży, ale jak cena wzrośnie to rentowność spada i wtedy już nie poleży, bo dlaczego miałbym trzymać np papier z 3% rentownością?

    Co do wyceny portfela, trochę podyskutowaliśmy tutaj:
    http://rynekobligacji.blogspot.com/2016/03/jak-liczyc-rentownosc-portfela.html

    Co do gotówki niepracującej – to z reguły jest to u mnie około 5%, max koło 10% ale to na chwilę. Poziom gotówki się zmienia, więc nie uwzględniam jej w liczeniu zysku z portfela. Pewnie należało by pomniejszyć wynik portfela o niepracujące środki, z drugiej strony i tak wynik portfela podaję netto (odsetki wpływają bez podatku),a fundusze liczą brutto, bo podatek jest przy wypłacie z funduszu.

  7. Aniello, ja bardziej patrzę na to, czy klient odda mi kasę, niż na to czy go lubię, czy nie 😉 Ale muszę uczciwie przyznać, że też zdarzają mi się uprzedzenia wobec niektórych emitentów i im nie pożyczam 🙂

  8. Anonimowy

    Remigiuszu, mam takie proste pytania:
    Czy opisywany portfel w blogu jest oparty na rzeczywistych transakcjach czy na wirtualnych?
    Jeśli prowadzisz blog o obligacjach to co stoi na przeszkodzie pokazanie portfela IKE którym wspominasz powyżej. Byłoby one ciekawe w aspekcie długoterminowego inwestowania.
    Pozdrawiam
    Romek

  9. Cześć, proste odpowiedzi:
    1. Rzeczywistych
    2. nie pokazuję portfela IKE, bo tam inwestuję nieco bardziej agresywnie i dopuszczam możliwość upadku któregoś z emitentów (na portfelu standard główne założenie to brak wtop).
    Aktualnie oprócz standardowych emitentów (CAP, FRR, KRUK) mam tam m.in MoBruk, EFM, 1 szt. Włodarzewskiej, a miałem kiedyś Regis, Salwiraka, Ivopol, Mirbud, Polbrand, czy BPS. Myślę też, że na IKE nieco więcej się dzieje, w zależności od sytuacji.
    Pozdrawiam
    Remigiusz

  10. Anonimowy

    Dzięki za odpowiedź. To tym bardziej jeśli na IKE się więcej dzieje to może tez pokazuj swój portfel Byłoby fajnie,Czekam więc:)
    Pozdrawiam
    Romek

  11. Anonimowy

    Baby mniej kalkulacyjnie a bardziej uczuciowo do tematu podchodzą.Aniella

  12. Każda metoda, która działa, jest dobra 🙂

Dodaj komentarz