W ostatnich dwóch miesiącach skierowałem do Was 3 ankiety, pierwsze dwie były kierowane do odbiorców newslettera, ostatnia już miała charakter publiczny. Dzisiaj dzielę się z Wami wynikami tych ankiet, tłumaczę dlaczego takie, a nie inne pytania zadałem i jakie wnioski z odpowiedzi na nie wyciągnąłem. Wyniki ankiet mają pewien wpływ na przyszłość bloga, a ta łączy się także z Partnerami bloga, o których będzie w dalszej części. Wreszcie na koniec wpisu będzie kilka zdań o promocji Unilokata, osoby które razem ze mną z niej skorzystały, prawdopodobnie mogą już podjąć decyzję co dalej. Zaczynamy :).

 

Kiedy 2,5 roku temu zakładałem bloga, kompletnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Zakładałem, że będę pisał o tych spółkach, w których obligacje sam inwestuję , porządkując w ten sposób swoją wiedzę, a przy okazji może zarobię coś na reklamach Google Adsense. Nie miałem pojęcia o technicznych aspektach blogowania, o pozycjonowaniu, no i o pisaniu samym w sobie (jestem z profilu matematyczno – fizycznego, a nie polonistycznego). Wszystko robiłem “na czuja” ucząc się na swoich błędach, jak i czerpiąc wiedzę z innych darmowych blogów.

 

Po drodze bywało ciężko, blogowanie to bardzo czasochłonne zajęcie, wpis jako efekt końcowy to jest tylko część poświęcanego czasu. “Wyskakują” chociażby takie tematy jak GIODO, regulaminy, podatki od afiliacji itp. Miałem chwile zwątpienia, czy jest sens to ciągnąć, gdy Czytelników było niewielu, czasu poświęcałem mnóstwo, a do tego reklamy Google okazały się słabiutką opcją. Wytrwałem dzięki 4 powodom:

  1. Pojedyncze informacje zwrotne od Czytelników typu: fajny blog, dobra robota, dzięki za pomoc, w porę sprzedałem te obligacje itp. Jeden taki mail potrafi dać mi pozytywnego kopa nawet na kilka dni :),
  2. Kontaktom z Czytelnikami typu: znam tą firmę, jest ok, zobacz tu jest okazja, zastanów się czy warto tą spółkę trzymać. Myślę, że w ogóle możliwość kontaktu z różnymi osobami o różnych poglądach jest ogromną wartością dodaną blogowania,
  3. Współpracy, którą zaproponował mi p. Emil Szweda z obligacje.pl. Było to wręcz na samym początku blogowania i pozwoliło uwierzyć w siebie. Zresztą na późniejszym etapie też otrzymywałem konstruktywne uwagi, które pozwoliły mi robić lepsze analizy. Dziękuję!,
  4. Uwielbiam rynek obligacji korporacyjnych. Wiem, dziwne to hobby, ale analizowanie, czy spółka odda kasę, czy nie, sprawia mi prawdziwą satysfakcję.

Dzięki tym “kotwicom” przeżyłem wszystkie kryzysy. Ostatni duży kryzys miał miejsce pod koniec zeszłego roku i na początku obecnego, gdy w pracy etatowej prowadziłem projekt upgrade’u systemu ERP do nowszej wersji. Czas spędzany po godzinach w pracy, czas dla rodziny (mam energiczną żonę i 3 super synów), powodowały, że czułem, że nie jestem już w stanie pracować na jakości, jaką chciałbym Wam dostarczać. Wtedy pojawiła, a raczej ugruntowała się myśl, że nadszedł czas wybrać, czy etat, czy rynek obligacji i robić jedno, a porządnie.

 

Padło na to, o czym mówią mistrzowie motywacji – rób to co lubisz – i postawiłem na rozwój bloga. Nie jest to wybór spontaniczny, mam kilka fundamentów, które pozwalają mi rozpocząć nowy etap w życiu bez ryzyka, że jutro stanę pod finansową ścianą płaczu. Pytałem się innych blogerów, jak sobie radzą, na co powinienem zwrócić uwagę, pytałem się Was Czytelnicy, czego oczekujecie od bloga, wreszcie udało mi się pozyskać do współpracy pierwszych partnerów bloga, a liczę na kolejnych. To, w połączeniu z inwestowaniem własnych środków w obligacje przedsiębiorstw na Catalyst, daje mi solidny fundament na start. Co się stanie, to się stanie, na dziś wierzę, że jestem dobrze przygotowany do nowego etapu w życiu.

 

Ankiety, przyszłość bloga Rynek Obligacji

Jednym z etapów przygotowań do nowego startu były ankiety kierowane do Czytelników bloga. W pierwszej z ankiet zadałem 2 pytania:

  1. Czy na blogu powinno być więcej treści? Blisko 80% Czytelników odpowiedziało, że tak.
  2. Czy dopuszczasz możliwość zapłaty za wartościowe treści, czy wolisz, aby blog utrzymywał się z reklam? 20% Czytelników dopuszcza możliwość zapłaty, 80% preferuje reklamy.

Odpowiedzi w tej ankiecie utwierdziły mnie w decyzji, że po pierwsze warto dalej rozwijać bloga, a po drugie, żeby utrzymanie bloga (a dokładnie autora bloga ) oprzeć na reklamach i Partnerach. I taki jest plan na najbliższą znaną mi przyszłość.

Druga ankieta miała typowy charakter ad hoc, po uruchomieniu nowej szaty bloga zapytałem się Czytelników, jak ta nowa odsłona bloga się podoba. O dziwo, wszystkie odpowiedzi były pozytywne. Więc chociaż jest parę spraw, które bym poprawił, to na razie nie będę zbytnio majstrował przy wyglądzie strony.

Jako ciekawostkę dla przyszłych blogerów mogę podać koszty: własna domena + hosting to koszt rzędu 100 zł rocznie, a szablon mojego bloga jest darmowy. Tak więc za 100 zł rocznie można założyć swój biznes internetowy . Oczywiście nie liczę godzin potrzebnych na naukę, jak to zrobić, no i godzin na samo blogowanie.

 

I wreszcie ostatnia, tym razem publiczna ankieta. Bardzo Wam dziękuję – wypełniły ją 54 osoby, co po pierwsze jest już fajną bazą do analiz, a po drugie świadczy o Waszym dużym zaangażowaniu w temat obligacji korporacyjnych. Przejrzałem wszystkie wyniki pojedynczo, łącznie z komentarzami. Oto pytania i wyniki:

Ankieta - przyszłość bloga rynek obligacji

Suma odpowiedzi wynosi ponad 100%, bo można było zaznaczyć kilka odpowiedzi, a kilka osób jednocześnie zaznaczyło opcje, że wcześniej inwestowało i w akcje i w lokaty bankowe.

Bardzo duży procent osób wszedł na rynek obligacji z rynku lokat – w poszukiwaniu wyższych zysków. Do tego 18% osób wskazało , że zaczyna przygodę od obligacji korporacyjnych lub rozważa to. Na podstawie tego i zresztą wcześniejszych indywidualnych zapytań od Czytelników bloga (a do tego  dodam, że najpopularniejszym wpisem na blogu jest Czy warto i jak inwestować w obligacje korporacyjne?) postanowiłem na wrzesień przygotować dłuższy praktyczny poradnik (ebook) pod roboczym tytułem Jak zacząć inwestować w obligacje korporacyjne. To jest jeden z nowych projektów, który mocno obecnie pochłania mój czas. Mam dużą nadzieję, że ten poradnik pomoże w rozsądnym starcie na rynku obligacji nowym inwestorom.

Drugie pytanie ankiety:

Ankieta przyszłość bloga - pytanie nr 2

Na hasło obligacje korporacyjne mój blog jest na 2 miejscu w wyszukiwarce Google – stąd też wielu pozyskanych Czytelników z tego źródła. O pozycjonowaniu też mógłbym chyba również napisać poradnik, bo stało się to bez żadnych “dopalaczy”, bez wydania ani jednej złotówki, niespecjalnie również przejmując się zasadami branży dotyczącymi przekazywania mocy linków. Ale żeby nie było, że poszło tak łatwo, to śledzę kilka blogów dotyczących optymalizacji i sporo czasu poświęcam na dokształcanie się  w tym temacie – to jest kolejny poświęcony czas, którego nie widać.

Wielu Czytelników natrafiło na mój blog dzięki pisaniu analiz dla obligacje.pl, potwierdziła się stara prawda, że współpraca się opłaca. Szanuję profesjonalizm autorów tego serwisu (dlatego też piszę tam analizy) i staram się uzupełniać ich działania, a nie konkurować. Myślę, że czytelnikom i samemu rynkowi obligacji korporacyjnych wychodzi to na dobre.

Dziękuję również Wam blogerzy i Czytelnicy za czasami bezinteresowne umieszczanie na blogach, czy forach, linków do mojego bloga, czy poszczególnych wpisów. Ja również, gdy widzę ciekawe artykuły związane z inwestowaniem w obligacje, staram się je udostępniać niezależnie od ich źródła.

Facebook – długo unikałem tego medium, z różnych względów nie chciałem, aby informacja o prowadzeniu bloga stała się wiedzą publiczną w mojej pracy etatowej. Teraz uczę się tego medium i mam nadzieję, że organicznie uda się je rozkręcić. Jeżeli chcesz polubić profil bloga – zapraszam .

Trzecie, jakże ciekawe pytanie:

2016 08 Ankieta przyszłość bloga rynek obligacji pyt. nr 3

Cieszy mnie Wasze zainteresowanie szerokim przekrojem tematów, ale trochę martwi, że na pierwszym miejscu są typy w co inwestować, a na ostatnim wpisy edukacyjne. Mam nadzieję, że wynika to z faktu, że Czytelnicy posiadają dużą wiedzę i po prostu są zainteresowani weryfikacją własnych typów, a edukacji już nie potrzebują . Typy i rzeczywiste portfele oczywiście są i będą na blogu, jednak nadal będę przykładał bardzo dużą wagę do wpisów edukacyjnych, uważam, że nie zawsze droga na skróty jest najlepsza.

Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc i wypełnienie ankiet, jak również za każdą inną informację zwrotną.

Partnerzy bloga

Jak już pisałem powyżej, dostęp do bloga nie będzie w żaden sposób ograniczany opłatami. Uznałem, że najlepszą formą finansowania bloga jest pozyskanie 3-4 Partnerów do stałej współpracy, która polega na tym, że ja zapewniam informacje na blogu o Partnerach, o ich działaniach i inne indywidualnie dobrane akcje, z jednoczesnym zachowaniem braku ingerencji Partnerów w treść wpisów (zachowanie niezależności bloga).

Przykład takiej współpracy możesz zobaczyć w tym wpisie edukacyjnym dotyczącym dywersyfikacji portfela, który to wpis zresztą gorąco polecam.

Propozycję zostania Partnerem bloga skierowałem do kilku firm, które uważam za solidne i warte ekspozycji na blogu. Jak widzicie w prawym menu, dwie firmy, czyli Obligacje.pl i Ghelamco, zdecydowały się już podjąć taką współpracę. Mam nadzieję, że wkrótce dołączą kolejne firmy, co pozwoli zaplanować współpracę i skupić mi się przede wszystkim na tworzeniu ciekawych treści dla Was.

Wierzę, że taka forma współpracy przyniesie korzyści i Wam moi Czytelnicy (więcej treści na blogu), jak i Partnerom (więcej klientów). Pierwsze komentarze jakie od Was mam, mówią, że jest OK.

Z tego miejsca chciałem też podziękować Partnerom bloga za okazane zaufanie, mam nadzieję, że to, co będzie się działo na blogu potwierdzi, że nawiązanie współpracy było dla Was dobrą decyzją :).

Promocja Unilokata

W lutym i marcu informowałem na blogu o promocji Unilokata Plus Premia. Promocja była następnie przedłużana więc różne osoby mogły w niej skorzystać w różnym czasie, co ma wpływ na termin wpływu premii od organizatora. Tym niemniej część z Was na pewno już ma dopłatę na swoim rachunku funduszu i może podjąć decyzję, czy trzymać środki dalej, czy wypłacić. Rentowność inwestycji w skali roku w dużej mierze zależała od momentu wpłaty i wypłaty środków. W moim przypadku wyszło to następująco:

2016 08 Unilokata transakcje

Ponieważ premia od funduszy Union – dopłata 100 zł – była już w kwocie netto (po potrąceniu podatku), na mój rachunek bankowy wróciła kwota zapewniająca zwrot z inwestycji 3,63% netto w skali roku, co daje 4,48% brutto. Myślę, że wyszło całkiem przyzwoicie. Byłoby jeszcze lepiej, ale w portfelu Unilokaty znajdowały się obligacje Action, spółki która złożyła wniosek o wszczęcie postępowania sanacyjnego i prawdopodobnie to te obligacje spowodowały w lipcu jednorazowy spadek wartości jednostki uczestnictwa o 0,10%.

 

Fundusz Unilokata to taka skarbonka, która powinna rocznie przynosić 2-3% zysku. Dla niektórych jest to wystarczający poziom do trzymania części środków, jeżeli jednak podążasz za wyższymi rentownościami, to warto się zastanowić co dalej z wpłaconymi do funduszu środkami.

 

Podsumowanie

Dziękuję, że Czytasz tego bloga, mam nadzieję, że będziesz towarzyszył mi w kolejnym etapie jego rozwoju. Wierzę, że uda nam się dalej trafnie dobierać spółki do inwestycji i osiągać przyzwoite stopy zwrotu na rynku Catalyst. A przy okazji wpływać na rozwój tego rynku, bo to też jest możliwe.

Od września mam nadzieję osiągnąć już pełną regularność wpisów na blogu (przynajmniej 1 wpis na tydzień), a już wkrótce kolejny wpis, tym razem na konkretnych przykładach pokażę wpływ momentu transakcji na rentowność brutto i netto inwestycji. Jeżeli chcesz być informowany o nowych wpisach prosto na Twój e-mail, zapraszam do zapisu na newsletter bloga.

2 komentarzy - “Wyniki ankiety, Partnerzy bloga, Unilokata

  1. Cj

    Co sądzisz o zmianach w ike/ikze ?

  2. Na razie się tym nie ekscytuję – szkoda czasu. Żadnego konkretu jeszcze nie widziałem. Wystarczy spojrzeć co działo się z ustawą o CHF, 10x była zmieniana, a i tak jeszcze chyba projektu ostatecznego nie ma.

    Może jeszcze trochę inaczej, chętnie bym wyraził swój głos w konsultacjach za nie mieszaniem przy obecnym IKE: http://www.michalstopka.pl/banki-europejskie-stress-testy-2016-konsultacje-spoleczne-strategia-na-rzecz-odpowiedzialnego-rozwoju/ , jak się pojawi taka inicjatywa u Michała na blogu (szerszej akcji – konsultacji) to ją poprę.

    Jak będzie projekt i będzie negatywny, to uciekam z IKE, póki co korzystam z jego uroków.

Dodaj komentarz