Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) poszukuje administratorów (zarządców) podmiotów objętych przymusową restrukturyzacją. Link do oferty pracy znajdziesz tutaj.

Ok, prawdopodobnie nikt z nas nie dostanie tej posady, ale temat Resolution jest warty opisania na blogu, ponieważ raczej mocno modyfikuje podejście nadzoru do ewentualnych problemów banków. W skrócie, rządy mówią, my się już więcej nie dołożymy do ratowania banków, koszty tych operacji niech w pierwszej kolejności poniosą akcjonariusze i właściciele obligacji podporządkowanych. I właśnie ze względu na obligacje podporządkowane, które notowane na Catalyst mają np. Getin Noble Bank, czy Alior Bank, warto sprawę poruszyć.

 

Ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji.

 

30 czerwca 2016 Prezydent RP podpisał nową ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji.

 

Ustawa wejdzie w życie już za moment, czyli 9 października 2016. Przeczytałem, na ile mogłem, tą ustawę, plus wcześniejszy dokument NBP i poniżej streszczam najważniejsze, dla inwestujących w obligacje korporacyjne, punkty związane z ustawą. Zastrzeżenie – nie jestem prawnikiem, nie znam wszystkich niuansów tej ustawy, opieram się na tym, co czytam plus informacjach na stronie BFG.

 

W Polsce narzędzia szeryfa otrzymał właśnie BFG, to od niego będzie zależeć wybór postępowania wobec zagrożonych banków. Ustawa o BFG dodała tej instytucji dodatkowe zadania (art. 5.1, pogrubienie moje):

  1. restrukturyzacja podmiotów, o których mowa w art. 64 pkt 2 przez umorzenie lub konwersję instrumentów kapitałowych,
  2. prowadzenie przymusowej restrukturyzacji,

W zasadzie ustawodawcy nie kryją się z celami ustawy, są one jasne i między innymi takie (Art. 66):

  • ograniczenie zaangażowania funduszy publicznych wobec sektora finansowego,
  • ochrona deponentów i inwestorów objętych systemem rekompensat,
  • ochrona środków powierzonych podmiotowi przez jego klientów.

 

Dobrze podsumowuje to strona BFG:

Kosztami przymusowej restrukturyzacji zostaną obciążeni, w podobny sposób jak w przypadku upadłości, w pierwszej kolejności właściciele zagrożonego podmiotu. Mają oni prawo i obowiązek kontrolować postępowanie zarządu, więc ponoszą odpowiedzialność za jego błędy. (…) Jeśli kapitał właścicieli nie wystarczy, obciążeni zostaną także wierzyciele zagrożonej instytucji.

 

Bankowy Fundusz Gwarancyjny dostaje wszystkie narzędzia do kierowania losem zagrożonego banku. Z chwilą wszczęcia przymusowej restrukturyzacji kompetencje rady nadzorczej zostają zawieszone, zarząd ulega rozwiązaniu, a mandaty jego członków wygasają..

W ramach prowadzonej restrukturyzacji BFG będzie mógł (za stroną BFG):

  • sprzedać akcje zagrożonego podmiotu,
  • sprzedać działalność zagrożonego podmiotu lub jej część,
  • utworzyć instytucję pomostową – specjalną instytucję, do której zostaną przeniesione dobre aktywa i zobowiązania (depozyty) zagrożonego podmiotu,
  • obciążyć stratami właścicieli i niektórych wierzycieli zagrożonego podmiotu, tak aby odbudować jego kapitały i umożliwić mu dalszą działalność (ang. bail-in) – obciążenie stratami odbywa się przez umorzenie akcji właścicieli i ewentualnie konwersję lub umorzenie zobowiązań niektórych wierzycieli,
  • przenieść wątpliwe aktywa do wyspecjalizowanej instytucji,
  • wystąpić do sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości lub likwidacji podmiotu pozostałego po sprzedaży całości lub części jego działalności,
  • prowadzić likwidację nie kontynuowanej działalności podmiotu.

 

Generalna zasada jest taka, że w pierwszej kolejności straty poniosą akcjonariusze banku objętego restrukturyzacją wg Resolution, a następnie wierzyciele wg kolejności zaspokajania roszczeń, czyli w pierwszej kolejności osoby posiadające obligacje podporządkowane danego banku.

 

Bardzo ciekawy jest art. 70 ustawy, który mówi, że Fundusz (BFG) może dokonać umorzenia lub konwersji instrumentów kapitałowych nawet bez podejmowania decyzji o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji, jeżeli np. kontynuacja działalności podmiotu wymaga nadzwyczajnego wsparcia ze środków publicznych (i w kilku innych przypadkach).

 

Jest też w ustawie ciekawy ustęp, który mówi o tym, że „prawomocny wyrok sądu administracyjnego stwierdzający wydanie przez Fundusz (BFG) decyzji z naruszeniem prawa nie wpływa na ważność czynności prawnych dokonanych na jej podstawie i nie stanowi przeszkody do prowadzenia przez Fundusz działań na jej podstawie, w przypadku gdyby wstrzymanie tych działań stwarzało zagrożenie dla wartości przedsiębiorstwa podmiotu (…)”

 

Wpływ ustawy Resolution na rynek Catalyst.

 

Niewątpliwie największe zainteresowanie inwestorów budzą obligacje podporządkowane Getin Noble Banku, które w chwili obecnej można na rynku Catalyst zakupić z rentownością brutto dochodzącą do 10%, rentownością typową raczej dla firm o mniejszej reputacji lub wyższym ryzyku inwestycyjnym.

 

Do tej pory Bank starał się o spełnienie wymogów kapitałowych oczekiwanych przez KNF oraz był pod obstrzałem w związku z potencjalnym kosztem związanym z przewalutowaniem kredytów walutowych.

 

Wymogi kapitałowe wg stanu na 30.06.2016 udało się bankowi spełnić, Prezydent skapitulował w sprawie franków, na razie bankowi udało się przetrzymać największe zawirowania, co znalazło odzwierciedlenie w rosnących ostatnimi tygodniami cenach obligacji banku.

 

W mojej ocenie jednak żaden problem jeszcze nie został ostatecznie rozwiązany, bank osiągnął współczynniki kapitałowe także dzięki porządkowaniu grupy (sprzedaż aktywów) i mocnemu obniżaniu kosztów, warto obserwować wyniki GNB w kolejnych okresach, czy okażą się powtarzalne. Również ustawa walutowa nie została jeszcze przeprowadzana przez Sejm i Senat. W kwestii kredytów frankowych należy zauważyć, że kredytobiorcy zaczynają osiągać pewne sukcesy w walce z bankami na drodze sądowej.

 

Podsumowanie

Kraj nasz długo się bronił przed tą ustawą, ale skapitulował pod naciskiem Komisji Europejskiej. Wygląda, że ustawa o Resolution oddając władzę w ręce jednej instytucji (BFG) i umożliwiając jej szybkie działanie między innymi w zakresie konwersji obligacji podporządkowanych na akcje, jest dodatkowym elementem ryzyka, który należy uwzględnić decydując się na inwestycje w obligacje podporządkowane banków. Z niecierpliwością czekam na pierwsze komentarze ze strony prawników i profesjonalistów rynku, na razie internet raczej milczy w sprawie tej ustawy.

 

Jakie jest Wasze podejście? Kto z Was posiada obligacje podporządkowane banków, a szczególności GNB i jakie jest Wasza ocena ryzyka związanego z posiadaniem tych obligacji w kontekście ustawy o Resolution?

12 komentarzy - “Ustawa “Resolution”, a obligacje podporządkowane banków na Catalyst

  1. szymonsyp

    Bardzo interesujący tekst. Co interesujące, w świetle ustawy o obligacjach – jedynie w przypadku obligacji zamiennych /obligacji z prawem pierwszeństwa jest możliwość dokonania konwersji (ale z woli jedynie obligatariusza). W tym przypadku mam rozwiązanie o wymiarze publicznoprawnym, które stoi w oczywistej sprzeczności z rozwiązaniami wskazanym w ustawie o obligacjach.

  2. Zenek

    Wg. mnie niewiele ta regulacja zmienia. Biznes bankowy opiera się na zaufaniu społecznym. Jedna akcja pozbawienia akcjonariuszy/obligatariuszy pieniędzy skończy się rajdem na bank i zakończeniem jego działalności w niedalekiej przyszłości. Zawsze twierdziłem, że upadłość banku to inna bajka niż upadłość innych firm. Banki są zlewarowane więc gdy jakiś upada nie ma pieniędzy na nic – wszystko idzie na wypłatę depozytów do 100k aby BFG nie musiał tego robić czyli to jakie obligacje banku mamy nie ma wielkiego znaczenia. Miałoby gdyby stosowano tą ustawę prewencyjnie, ale banków jest dużo i każdy od razu zmieni bank na ten mający większe zaufanie lub do skarpety jak takie działanie będzie rzutować na cały system bankowy.

  3. milk

    jakim rajdem na banki przecież posiadacze wkładów niczego nie stracą, stracą akcjonariusze i obligatariusze, kolega zenek chyba nie zrozumiał

  4. Anonim

    jeżeli BFG mógłby w zależności od sytuacji banku zamienić obligacje na akcje to inwestowanie w obligacje banków traci sens/z teoretycznie najbezpieczniejszych ,robią się spekulacyjne/

  5. Jakub

    Wydaje mi się, że sytuacja obligatariusza niespecjalnie się zmieni po wejściu w życie tej ustawy. Z praktycznego punktu widzenia w przypadku upadłości banku nawet teraz obligacje podporządkowane są zaspokajane na końcu. Trudno mi uwierzyć, że upadły bank będzie w stanie zaspokoić roszczeniami z masy upadłości najpierw pracowników, potem Skarb Państwa, potem wierzycieli (np. BFG i innych depozytariuszy) i jeszcze zostanie coś dla obligatariuszy. Bezpieczniej przyjąć, że przy tym stopniu lewarowania biznesu dla obligatariuszy posiadających obligacje podporządkowane nie zostanie nic do podziału. Taki scenariusz defaultu banku zrealizował się przy upadłości SK Banku. W końcu banki upadają nie dlatego, że mają 10, 20 czy 30 % portfela niepracującego i chwilowy brak możliwości obsługi zobowiązań.

  6. Zenek

    @milk
    Zrozumiałem. Może ty jesteś inny, ale ja gdybym dowiedział się o kłopotach banku, które zmusiłyby organy nadzory do tak drastycznych decyzji od razu zabrałbym swoje wszystkie pieniądze podobnie tak jak większość społeczeństwa.

  7. Może i rzeczywiście w sensie praktycznym niewiele się zmieni i tak z obligacjami podporządkowanymi jesteśmy na końcu kolejki po kasę w przypadku upadłości banku. Mam jednak wrażenie, że w tej ustawie mocno chodzi o szybkość działania nadzoru. Pojawia się problem i ciach, masz akcje, zamiast obligacji. Nie masz czasu na reakcję i np. sprzedaż tych obligacji na Cat z dyskontem.

  8. Anonim

    Remi,
    Będziesz za to miał zdecydowanie więcej czasu na sprzedaż akcji. Również z dyskontem.
    Pozdrawiam, Darek

  9. milk

    czy upadek skoku spowodował run na inne skoki? podobnie z bankami, dopóki depozyty bezpieczne i ubezpieczone dla odpowiednie oprocentowanie nie odstraszy potencjalnych klientów, a obligacje zamienne na akcje wyemitował Deutsche Bank – to właśnie słynne obligacje COCOS które wczesną wiosną były wyrzucane po 70% przez posiadaczy w panice

  10. Pio trek

    W przypadku upadłości faktycznie niewiele się zmienia.
    Ale gdyby coś większego niż SK zaczęło tonąć, to decydenci dołożyliby wszelkich starań by do upadłości nie doszło, bo to ryzyko runu na banki i fatalna sprawa wizerunkowa dla rządu. Obecnie taki ratuek np. Getinu mógłby oznaczać wykupienie akcji Czarneckiego przez PKO BP i kontynuowanie działalności oraz obsługi obligów pod inną marką. Po Resolution rządzącym będzie łatwiej – znacjonalizują za symboliczną złotówkę, obligi anulują, a w głównym wydaniu wiadomości będzie można ogłosić wielki sukces: bank uratowany, depozyty bezpieczne, a za całe zamieszanie zapłacili ci źli giełdowi spekulanci (czyli my).

  11. Piotrek, lepiej bym tego nie ujął 🙂

  12. milk

    dokładnie, jak znacjonalizowali kasę z OFE nie będą mieli problemu żeby to samo zrobić z kasą obligatariuszy, w końcu za coś jest to wyższe oprocentowanie nie? a co do wizerunku rządu, to u gawiedzi wizerunek ten jest pozytywny, a jak dostanie się jeszcze jakiemuś niedobremu bankowi i upadnie, a depozyty będą bezpieczne, to będzie przekaz jak to pokazali banksterce gdzie jej miejsce,

Dodaj komentarz