Trwa dobra passa na rynku Catalyst. Duże emisje publiczne obligacji korporacyjnych (Kruk, Ghelamco, PCC Rokita, Alior, Bank Pocztowy) przyciągają nowych inwestorów. A właściwie nie tylko emisje, co reklamy z nimi związane i cały przekaz marketingowy w głównych mediach finansowych. Giełdy akcji krwawią, lokaty dołują, a że od pewnego czasu na Catalyst nie ma spektakularnych upadłości, coraz więcej inwestorów zerka w stronę tego rynku. A ponieważ rynek jest stosunkowo płytki, to nowe środki powodują wzrost cen notowanych obligacji.

I tego miłego stanu wzrostu cen kolejny miesiąc doświadcza mój portfel obligacji przedsiębiorstw. Portfel ten w maju zyskał 0,68%, od początku roku zyskuje 3,25% (w 5 miesięcy pobite roczne lokaty), a za ostatnie 12 miesięcy stopa zwrotu wynosi 5,6%. Portfel IKE od początku roku wzrósł o 6,33%, a jeżeli wyeliminuję niewykupioną 1 obligację Włodarzewskiej WLO0516, to jego stopa zwrotu wynosi 3,54%. Naprawdę obecnie różnica do obecnej sytuacji na rynku akcji jest kolosalna, w przypadku obligacji na rynku Catalyst moim zmartwieniem jest to, że coraz więcej wysoko wystawionych zleceń sprzedaży się realizuje i problemem staje się nadmiar wolnej gotówki.

Dopełniając radosnego obrazu, biorąc pod uwagę, że czerwiec i lipiec 2015 były słabe dla mojego portfela, jeżeli pozytywny trend na rynku Catalyst się utrzyma, to 12-miesięczna stopa zwrotu ma szansę jeszcze bardziej wzrosnąć.

 

Miesięczne wyniki mojego portfela obligacji

Ok, wystarczy oznak radości, zbyt wiele szczęścia usypia czujność. Prędzej, czy później korekta lub default się zdarzy, zobaczymy jak wtedy portfel sobie poradzi. Nie sztuką jest zarabiać, gdy rynek rośnie, sztuką jest nie tracić, gdy rynek spada. Czy jest już (za) drogo, czy mamy bańkę cenową na Catalyst, z tym spróbuję się rozprawić w podsumowaniu tego wpisu.

 


Skład portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst po maju 2016


W maju na rynku Catalyst dokonałem następujących transakcji (kolejność alfabetyczna):

Dokupiłem trochę obligacji Ailleron (ALL0317). Spółka już ponad pół roku kokosiła się z zamiarem refinansowania obligacji tańszym kredytem. Stwierdziłem, że z uwagi na powoli zbliżający się termin wykupu i (być może) podatek bankowy, dadzą sobie spokój, niestety trafiłem kulą w płot. Ailleron ogłosił zamiar wcześniejszego wykupu obligacji (znowu gotówka w portfelu…), co przełożyło się na spadek notowań. I był to jeden z nielicznych papierów, które miały negatywny wpływ na stopę zwrotu z portfela.
Sprzedałem 1 szt. obligacji Alior Banku (ALR0421), na tych papierach ładnie zarobiłem. Niestety trudno jest odbudować pozycję na obligacjach Alior Banku, ich ceny wydają się nieustannie rosnąć…

Wzrost cen spowodował, że sprzedały się ostatnie obligacje BBI Development (BBI0217), pozostaje czekać na korektę przed ewentualnym zakupem.

Wykupione zostały obligacje BEST (BST0516), w ich miejsce zakupiłem obligacje BS20118. Ich emitentem jest Best II NS FIZ – zapewne dlatego dają wyższą rentowność od pozostałych serii. Teoretycznie ryzyko z nimi związane jest nieco wyższe, gdyż emitentem nie jest bezpośrednio BEST, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że obligacje te mogłyby zostać niewykupione, jeżeli z BEST wszystko będzie OK. Zwłaszcza, że seria ta jest w portfelach wielu funduszy inwestycyjnych. W ciągu miesiąca udało się też zakupić w miarę korzystnie niewielką partię obligacji BST1018.

W miejsce wykupionych obligacji EFM0416, nabyłem niewielki pakiet EFM1216. W przypadku tego emitenta oczywiście ryzyko jest większe, niż wobec pozostałych, ale zainwestowana kwota nawet przy 100% stracie nie zburzy rocznego wyniku portfela, jak to w zeszłym roku miało miejsce z obligacjami Uboat Line.

Nieznacznie zredukowałem pozycje na Ferratum (FRR0517) ze względu na wzrost ceny i bardzo duży udział tego emitenta w portfelu.

Kolejny wzrost cen obligacji i kolejna sprzedaż, tym razem miało to miejsce w przypadku Ghelamco – seria GHJ0718.

W portfelu pojawiły się obligacje Internet Investment Fund (IIF1017). Między innymi z uwagi na to, że za tą firmą stoi właściciel Ailleron i zabezpieczeniem są właśnie akcje tej spółki. Czyli jest to pewnego rodzaju substytut do właśnie wykupowanych obligacji Ailleronu.

Stały wzrost cen oznaczał sprzedaż obligacji Kania (KAN1117). Obecnie nie posiadam obligacji tej spółki i patrząc na ceny obligacji na rynku Catalyst i moją ocenę tego emitenta być może przyjdzie trochę poczekać na ich powrót do portfela.

Początek miesiąca i wielka publiczna emisja Kruka powodowała spadki cen aktualnie notowanych obligacji tej spółki. Wykorzystałem je do dalszego dokupywania papierów (tym razem KRU1220)  mocno przekraczając mój założony max 10% udział w portfelu dla jednego emitenta. Na szczęście koniec miesiąca przyniósł dynamiczne wzrosty cen obligacji Kruka, co oznaczało sprzedaż ich pewnej części (KRU0321).

Sprzedały się 2 sztuki obligacji MCI w ramach częściowo zrealizowanego zlecenia (MCI1218).
Do portfela dołączyły obligacje PCC Rokita (PCR0421) – niezmiernie trudno mi zbudować na tym emitencie sensowną, stabilną pozycję.

Dokupiłem obligacji Vantage Development – postawiłem na serię VTG0418

Uff, sporo się działo :). A pierwsze dni czerwca wcale nie przynoszą oddechu.

Skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst


Efektem przetasowań jest następujący skład portfela obligacji korporacyjnych na dzień 31.05.2016.
Skład mojego portfela obligacji na koniec maja 2016
Alior Bank, Cyfrowy Polsat, PCC Rokita, BBI Development, ZM Kania, PGF, dla tych spółek przy dobrych cenach znalazłbym miejsce w portfelu. Środki są, niestety brak dobrych cen :).

Skład procentowy portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst wg branż

 

Portfel obligacji przedsiębiorstw wg branż na 31.05.2016
Jak jest każdy widzi.


Wyniki portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst w maju 2016

Wynik portfela obligacji w maju 2016 w porównaniu do wybranych funduszy obl. korp.

Kolejny miesiąc, kolejny bardzo dobry wynik, jak widać na wykresie, również drugi “prawdziwy” fundusz obligacji korporacyjnych (BPS) poradził sobie bardzo dobrze, pozostałe to jednak trochę inna specyfika (mają też obligacje skarbowe w portfelach).Powyżej średniej zapracowały obligacje Kruka, EFM, Ghelamco, Lokum Developer, Ronsona, MCI, Alior Banku, BBI Development, czy Capital Parku, który wreszcie przełamał barierę ceny 100%, o której kilkakrotnie pisałem, że musi pęknąć. Ładnie też pracuje fundusz NN Globalny Długu Korporacyjnego, zapewne niebawem zaktualizuję wpis o nim.

Drugi biegun i ujemny wpływ na wynik, to przede wszystkim obligacje Ailleron, które mocno straciły po informacji o przedwczesnym wykupie.

Narastająco za ostatnie 12 miesięcy sytuacja portfela obligacji korporacyjnych rynku Catalyst wygląda następująco (% liczony jest od 01.01.2014):


Wyniki portfela obligacji za 12 miesięcy w porównaniu do wybranych funduszy
Ostatnie 12 miesięcy to fajny wynik 5,6%, oby dalej było co najmniej tak samo dobrze, oby koniunktura na rynku Catalyst dopisywała.


Podsumowanie


Właśnie a propos koniunktury. Ostatnie kilka miesięcy wygląda na całkiem dobrą passę dla rynku Catalyst. Ceny obligacji wielu emitentów rosną. Dla przykładu rentowności obligacji Kruka i Robyg oscylują wokół 4,5%, a rentowność brutto obligacji Cyfrowego Polsatu wynosi około 4%. Rodzi się pytanie czy już jest drogo, czy za drogo, czy może wyceny są normalne.
Ja nie wiem jak jest, tego dowiemy się za jakiś czas, wtedy też eksperci od wszystkiego wytłumaczą nam ex-post jak było i dlaczego :).Z mojej praktycznej perspektywy sprawa wygląda następująco. Stopa wolna od ryzyka, albo inaczej, gwarantowana przez Państwo (to jednak nie to samo co wolna od ryzyka) wynosi ok. 2,5%. Na taki procent przy odrobinie wysiłku da się założyć lokaty, które gwarantuje BFG.KUKE przeprowadza badania upadłości polskich firm, wychodzi im, że natężenie upadłości wynosi 0,94%. Historyczny default rate na rynku Catalyst jest wprawdzie wyższy (licząc zapadające emisje, ale już patrząc na ogół notowanych obligacji, w ciągu roku niewykupione było zaledwie 0,3% ich wartości), ale jestem raczej spokojny, że może nie dzięki przepisom prawa, giełdzie, czy KNF, ale dzięki takim inicjatywom jak ten blog, fora stockwatch.pl czy serwis obligacje.pl tych upadłości na rynku Catalyst będzie coraz mniej.

 

Wracając do sedna, w uproszczeniu, do wartości wolnej od ryzyka dodaję 1 punkt procentowy na upadłości, które prędzej czy później wystąpią i teoretycznie zabiorą mi z zysku portfela właśnie ten 1% rocznie. Otrzymuję więc 3,5%. Teraz pora na zysk – na obligacjach chcę zarabiać przynajmniej 1 punkt procentowy więcej, niż na lokacie, a najlepiej 2 p.p. Uwzględniając wcześniej wymienioną składkę na ryzyko, otrzymuję 4,5% – 5,5% – taką rentowność brutto powinny oferować obligacje dobrych emitentów, aby zabawa miała sens. Póki co jeszcze mieścimy się w tych widełkach więc bańki ogłaszał nie będę :). Po prostu na dziś trudniej będzie osiągnąć przyzwoity wynik.

 

Na koniec dziękuję osobom, które skorzystały za moim pośrednictwem z promocji Unilokata Plus, proszę piszcie do mnie śmiało, gdy to uczynicie, a będę Wam przypominał o istotnych terminach związanych z tą promocją.

 

Dzięki Waszej aktywności (korzystanie z polecanych produktów, oglądanie reklam, polecanie bloga itp.) mogę dalej rozwijać bloga, zresztą już niebawem czeka Was kilka mam nadzieję fajnych niespodzianek :).

 

Udanych inwestycji Wam życzę, proszę jednocześnie pamiętać, że inwestowanie w obligacje korporacyjne wiąże się z ryzykiem, a każdy podejmuje samodzielne decyzje na własną odpowiedzialność.

Proszę napiszcie w komentarzach, jak wyglądają Wasze wyniki w maju i w 2016 roku?

21 komentarzy - “Portfel obligacji korporacyjnych rynku Catalyst w maju 2016

  1. Anonimowy

    Nie mierzę wyniku na portfelu obligacyjnym tak ja Ty. Po kilku wpadkach z defaultami w zeszłym roku, jestem zadowolony, że póki co udało mi się w tym roku ich uniknąć. Kilku emitentów w portfelu niestety przyprawia o lekkie dreszcze, jak publikują swoje raporty okresowe. Pozytywną rzeczą z zeszłorocznej klęski jest zaś zmiana nastawienia w stronę emitentów o dobrym standingu finansowym, co odbija się na rentowności portfela.
    Faktem też jest, że wybór takich emitentów jest dość ograniczony, co niestety zniechęca do Catalystu.

  2. Kilku emitentów w portfelu niestety przyprawia o lekkie dreszcze, jak publikują swoje raporty okresowe. – którzy to jeżeli można wiedzieć?

  3. Anonimowy

    Jeden bank spółdzielczy z Sanoka, nazwa rozpoczynająca się na P, kończąca na S. Dość słaba kondycja finansowa, natomiast jeszcze opinia audytora bez zastrzeżeń. Wyceny obligacji zdecydowanie poniżej 100 %.
    Tak myślałem sobie o innym banku spółdzielczym z Wołomina, czy na podstawie dostępnych publicznie informacji dało się przewidzieć bankructwo i mam wrażenie, że nie. Czytałem sprawozdanie KNF dotyczące jego postępowania wobec SK Banku. Jeśli zarządy celowo unikają kontroli, nie realizują zaleceń, wręcz fałszują księgi, nie da się przed tym zabezpieczyć.
    A w ramach przykrych inwestycji jest jeszcze GNB – too big to fail? Ciekawy jestem co o przyszłości tego banku można myśleć.

  4. No akurat o tym banku z Sanoka audytor napisał:
    W zakresie kontynuacji działania Banku w dającej się przewidzieć przyszłości nie wystąpi zagrożenie
    jeżeli władze Banku zrealizują podjęte działania określone w planach I strategii na najbliższe lata.

    Oprócz mistrzostwa świata w poetyckim sformułowaniu zdania, to zauważ, że audytor nie napisał klasycznej formułki, że nie ma zagrożeń co do kontynuacji działalności.

    Bardziej jest tak, że zarząd sobie wymyślił scenariusz wyjścia na prostą, a audytor napisał, że jak ten wymyślony scenariusz się uda, to będzie ok.

    Z tego co pamiętam, to bank ten wynik roczny dodatni osiągnął dzięki transakcjom na znaku towarowym/

    Podsumowując, dla mnie są to przesłanki do bycia ostrożnym, a rentowności na Catalyst typu 15% mniej lub bardziej oddają ryzyko tego banku.

  5. Zbyszek N

    Ja nie potrafie zarobic na krukach i rokitach. Jak to robisz? BS2 – ta seria chyba podlega czesciowemu wykupowi.

  6. Cierpliwość 🙂 Czekasz na dobrą cenę, kupujesz, czekasz na dobrą cenę i sprzedajesz 🙂

  7. BS2 – tak, podlega. Na szczęście przy cenie około 100% nie ma to większego znaczenia.

  8. Zbyszek N

    Hm, a jak to dobra cena ? Bo rentowności rzędu 3% netto to jakieś ochłapy. I tak jest od dawna. Może jakieś konkretniejsze przykłady ?

  9. KRU0321
    kupno 28.04 po 100,60
    sprz. 01.06 po 101,50
    Zysk w 1M = 0,9% – 0,2% prowizji = 0,7% w miesiąc, 8,4% w rok oprócz odsetek które biją swoją drogą. Jeżeli uda się np. zrobić takich 6 transakcji w ciągu roku, to masz dodatkowe 4% do wyniku portfela.

    Dziś KRU0321 odkupiony po 100,80%.

  10. Anonimowy

    a gdzie jest prowizja 0,1%? ja mam 0.19%, czyli jak kupię i sprzedam to jest 0,38% prowizji

  11. Janusz

    0.1 prowizji mam w PEKAO SA ale jest opłata roczna 50z

  12. Janusz

    Ike/Ikeze mam w BOŚ Akcje DB Obligacje PEKAO SA.Dziękuję Remigiuszowi za prowadzenie bardzo dobrego bloga.

  13. Rzeczywiście w PEKAO widzę jest 0,10% w standradzie: http://www.cdmpekao.com.pl/binsource/f/13/28/1/PROD44680b5f-7cef-357a-8e58-0cfc11a9308f,ATTACHMENT,PL,1,0,11.pdf
    minimum 5,9 zł.

    Ja mam swoje 0,10% (min 3 zł) po negocjacjach – myślę, że obroty i prowadzenie bloga pomogły. Też postraszyłem, że pójdę do PEKAO na 0,10% jak mi nie obniżą.
    Też płacę 50 zł za r-k maklerski.

    Wszystko zależy od kapitału i sposobu inwestowania. Jeżeli kapitał jest duży i inwestowanie polega na aktywnym dokonywaniu transakcji to warto się rozejrzeć i ponegocjować lepsze warunki, jak się nie zapytasz to się nie dowiesz.

    Może kiedyś dojdziemy do takiego momentu, że zbierze się kilkudziesięciu chętnych i zrobimy grupowe negocjacje :).

  14. Dzięki Janusz za dobre słowo. Wkrótce będę potrzebował Twojej i Waszej pomocy w zrobieniu kolejnego kroku 🙂

  15. Gratuluję wyniku 🙂

    U mnie też portfel się dobrze spisał, choć to ze względu na wykup akcji Magellana a nie obligacje. Pozycję na GNB0320 już odbudowałem, wróce do CAP0617 i paru innych jak ceny spadną.

  16. Dobry blog, kontynuuj go. 🙂 Ja nie mam się czym pochwalić z obligami, bo siedzę tylko w akcjach. (:

  17. Anonimowy

    Dobry Blog. Staranne analizy. Chciałbym prosić o kilka słów komentarza na temat Mikrokasy.

  18. Niestety, nie mam zwyczaju komentować bez głębszej analizy. To jest Catalyst, tu można stracić spore pieniądze, podejście “po łebkach” nie przejdzie.

    Swego czasu przyglądałem się jej przy okazji publicznej emisji i napisałem parę uwag: http://rynekobligacji.blogspot.com/2014/09/emisja-obligacji-mikrokasa-o-czym.html

    Od tego czasu zapewne wiele się zmieniło, ponieważ spółki nie mam nawet w obserwowanych, to nie wiem na ile i w którym kierunku 🙂

  19. Anonimowy

    A ja namawiam aby pokazać portfel IKE- wtedy blog będzie jeszcze ciekawszy. Ale i tak gratuluję tego projektu. Pozdrawiam.Romek

  20. A mam takie pytanie do autora. Jak odniesiesz się do artykułu Pawła Cymcyka na temat bańki na Catalyst (tekst na polskim business insiderze http://businessinsider.com.pl/finanse/rynek/banka-spekulacyjna-na-rynku-obligacji-catalyst/nwj39wf). Artykuł IMO słabawy, ale ssanie na rynku jest. I taka uwaga jak, już pani w warzywniaku mówi, że ona inwestuje swoje oszczędności w obligacje korporacyjne to trzeba się zastanowić. Ta pani z warzywniaka zmyślona :P, ale ulica i ludzie którzy za bardzo nie interesują się rynkiem kapitałowym dzisiaj tak inwestują, z czym sam się spotkałem. Trochę mnie to niepokoi…

  21. Cześć Bartek
    Moim zdaniem do bańki jeszcze daleko. Czy jutro będzie drożej i taniej, tego nie wiem, ale trzymając obligacje do wykupu i uwzględniając ryzyko upadłości emitenta, powinno się osiągnąć lepszą o 2-3 p.p. stopę zwrotu, niż na lokatach więc nadal jest OK.

    Catalyst jest bardzo specyficzny, ostrożnie podchodziłbym do opinii ekspertów od wszystkich rynków, tu naprawdę trzeba trochę “posiedzieć”, aby “poczuć” ten rynek.

    Wracając do tematu, to autor porusza 2 wątki dotyczące bańki:
    * duży procent upadłości – tak, ale dotyczy on “specyficznych firm”, z normalnymi firmami wszystko jest ok, patrz: https://obligacje.pl/pl/a/indeks-default-rate-wskaznik-niewykupionych-obligacji-z-catalyst-spadl-do-3-1-proc-w-i-kw
    Tą część bańki mamy wręcz już za sobą – 2 lata temu każda “dziwna” emisja znajdowała kupujących, dziś nie ma praktycznie żadnych emisji tego typu

    * wysokie ceny, gdy mówimy o obligacjach Aliora – mówimy o banku którego właścicielem jest PZU, a więc i Skarb Państwa – na jaki procent ten Bank miałby emitować obligacje, gdy PZU Finance emituje je na 1,38%…

    O bańce cenowej poczytasz jeszcze tutaj (ostatni akapit):
    https://obligacje.pl/pl/a/2870-podsumowanie-tygodnia-jeszcze-hossa-czy-juz-banka

    Ps. Gratuluję – fajnie Twój blog wygląda

Dodaj komentarz