Po 8 edycjach Raportu Rankingowego zdecydowałem się zamknąć ten coroczny ranking emitentów obligacji korporacyjnych. Powodów jest kilka, w skrócie:
– każdy kolejny rok to coraz więcej powtarzalności – dopisywanie kolejnych danych finansowych do Excela, co przy takich spółkach jak CPS, PKN, KGHM i tak niewiele zmieniało, a robotę trzeba było wykonać. Wpisywanie danych przypada na najbardziej gorący giełdowo okres, gdy mnóstwo spółek publikuje wyniki finansowe, a ja nie mam czasu ich analizować,
– część spółek z RR to iluzoryczny obrót na obligacjach, niby jakieś obroty historycznie były, ale w praktyce obligacje były prawie niemożliwe do kupienia,
– rankingi z roku na rok wiele się nie różnią, jak spółka jest dobra to taka z reguły pozostaje, istotne zmiany to z reguły kilka spółek na ponad 30 pokrywanych.
Zmieniły się też trochę czasy, gdy RR powstawał to Catalyst był polem minowym – sporo było wątpliwej jakości emitentów, mniejszych emisji, które konkurowały o kasę inwestorów indywidualnych wysokimi marżami. Raport miał pomóc w unikaniu niepewnych firm i zwrócić uwagę na te solidne. Również kilka domów maklerskich goniło za prowizjami, a nie stawiało na długofalową współpracę z nami-klientami.
W międzyczasie rynek mocno się zmienił, wystarczy spojrzeć na publikowany przez Obligacje.pl Indeks Default Rate:
Po trzech i pół roku bez żadnego defaultu na warszawskim rynku obligacji przedsiębiorstw można się zastanowić, czy wszyscy inwestorzy aby na pewno pamiętają jeszcze o ryzyku kredytowym.
Jak widać, obecnie rynek wygląda całkiem nieźle, a to też nie motywuje do mrówczej pracy.
Kolejny powód to AI. Obecnie wystarczy RR za 2024 wrzucić do chata GPT lub innego narzędzia, dołączyć sprawozdania finansowe, zarządu + list prezesa za 2025 rok i poprosić o uaktualnienie danych i oceny wg metodologii RR i w kilka sekund AI wypluwa całkiem zgrabne podsumowanie i ocenę spółki w takiej formie jak RR, nierzadko znajdując coś, co ja przeoczę. Przykład zastąpienia pracy ludzkiej w praktyce 🙂 W teorii mógłbym przygotowywać raport z użyciem AI, ale nie chcę tego robić – co innego robić to dla siebie, a co innego korzystać z tej nie do końca sprawdzonej technologii na użytek komercyjny.
Podsumowując, sporo nudnej powtarzalnej pracy, którą AI robi w parę sekund, mało wartości dodanej. Wolę zaoszczędzony czas przeznaczyć bezpośrednio na poszczególne spółki bądź też na analizę rynku akcji, gdzie kapitał znacznie mi urósł w odniesieniu do obligacji korporacyjnych.
Nie zrezygnowałem całkowicie z oceny wyników emitentów obligacji – sytuację finansową wybranych spółek omawiam na forum Portalu Analiz – tam też można wnioskować o ocenę poszczególnych spółek.
Przepraszam, jeżeli kogoś zawiodłem, sam bardzo lubię długoterminowe projekty, fajnie by było „chwalić się”, że przez 10 lat RR doskonale radził sobie z odczytywaniem rynku, ale nie da się wszystkiego robić, trzeba wybierać priorytety.
Udanych inwestycji!
Remigiusz




No widać, że obligacje to teraz u szanownego Remigiusza piąte koło u wozu, a uwaga przeszła na akcje, bo daję więcej zarobić.
Spoko, i tak bym nie przeczytał tego raportu.
Pewnie chodzi też o to, że obecnie chcąc mieć w portfelu solidnych emitentów i płacić za RR, to trzeba dysponować większym kapitałem, bo inaczej skarbówki dają więcej zarobić.
Szkoda, ale rozumiem. Powodzenia 🙂
To dla mnie smutna wiadomość…