Sierpień przyniósł obawy (delikatnie mówiąc) o brak dostępności surowców (węgiel, gaz) na zimę i wywindował ceny energii. Ponieważ koszty energii wpływają na ceny produktów i w konsekwencji na inflację, to potęgowały się obawy o dalszy wzrost inflacji i dłuższe jej trwanie. A taki stan rzeczy to nic dobrego dla obligacji stałokuponowych – i właśnie ze spadkiem ich cen mieliśmy do czynienia w sierpniu, co przełożyło się na wynik portfela obligacji.

Po szczegóły dotyczące wyników, składu portfela i transakcji zapraszam poniżej.

Portfel obligacji – wyniki sierpnia 2022 roku

W zeszłym miesiącu wynikowi portfela pomogły obligacje FPC1140, w tym przeszkodziły:

Więc narastająco portfel idzie swoim tempem (które na dziś jest o wiele za wolne):

Publikując wyniki portfela zdywersyfikowanego odniosłem je do inflacji również umieszczając tam wynik portfela głównego: i niestety, okazało się, że inwestowanie w obligacje korporacyjne w tej chwili nie chroni mnie przed inflacją…

Jak to mawia klasyk, „ja się nie poddam” i będę walczyć, żeby jednak inflację przegonić, ale nie kosztem ponoszenia wyższego ryzyka.

Portfel obligacji – skład, transakcje, ryzyko

Skład portfela na 31.08.2022 roku wyglądał następująco:

Sierpień to miesiąc wakacyjny i nie przyniósł on u mnie wiele transakcji. Na początku miesiąca sprzedałem paczkę obligacji FPC1140. Pisałem już o tym w poprzednim podsumowaniu:

Rentowność brutto 6,3% nie jest już tak atrakcyjna jak ponad 7% w poprzednich okresach, zwłaszcza, że problemy z wysokimi cenami energii i gazu mogą dalej podbijać inflację.

I w sumie moment wyczułem dobrze, ale jak to często bywa zabrakło u mnie zdecydowania w działaniu (sprzedania większego pakietu obligacji).

Za wolne środki dokupiłem obligacji CCC0626 oraz Lokum Deweloper LKD0924.

Trwa okres wynikowy, w przyszłym tygodniu zrobię też aktualizację rentowności obligacji i nie wykluczam, że jakieś zmiany w portfelu będą miały miejsce. 

Zastanawiam się jeszcze, co z gotówką (której nie mam i tak zbyt dużo): czy wydać na obligacje (bo szkoda, jak leży i nie płaci odsetek) czy może jednak poczekać, bo ewentualny kryzys energetyczny może spowodować większe przeceny obligacji. 

Skład portfela obligacji według branż wygląda tak:

Czy się boję o duży udział deweloperów w portfelu? I tak i nie. Boję – bo zawsze się trochę boję inwestowania w obligacje korporacyjne spółek, a nie boję, bo deweloperzy idą „siłą rozpędu” i jeszcze przez jakiś rok (średnio, oczywiście sytuacja deweloperów jest różna) będą mieli i dobre wyniki i przepływy finansowe. Raporty finansowe za I półrocze tego roku to będzie dobry moment na weryfikację sytuacji poszczególnych firm z tej branży.

No i aktualizacja Stref Ryzyka z Raportu Rankingowego:

Jeżeli inwestujesz w obligacje korporacyjne, to warto znać kondycję finansową ich emitentów, a takiej wiedzy dostarczy Tobie właśnie Raport Rankingowy. W tym miejscu możesz przeczytać więcej o Raporcie i o tym, jak go korzystnie nabyć. Zachęcam.

Na koniec dwie wiadomości:

  1. Trwa Ogólnopolskie Badanie Inwestorów organizowane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Jedyne takie badanie, które pozwala poznać obraz polskiego inwestora. Weź udział w badaniu, no i nie zapomnij o Rynku Obligacji i Portalu Analiz przy podawaniu źródeł wiedzy o rynku 🙂 .
  2. Natura ludzka jest taka, że często zaczynamy inwestować, gdy indeksy są wysoko i widzimy sukcesy innych (np. funduszy). Teraz indeksy na pewno nie są wysoko i być może to jest niezły moment, aby pomyśleć o rozpoczęciu inwestowania. Dlatego tradycyjnie zapraszam Cię do dołączenia do społeczności Portalu Analiz, gdzie dyskutujemy o akcjach, obligacjach i nie tylko. Abonenci Portalu Analiz mogą również nabyć Raport Rankingowy w najbardziej korzystnej cenie.

Udanych inwestycji! Remigiusz

5 komentarzy - “Portfel obligacji sierpień 2022 roku

  1. Grzegorz Gliński

    Dzień dobry!

    Mam pytanie – czy jest jakiś prosty sposób obliczenia opłacalności zakupu obligacji w odniesieniu do czasu – wytłumaczę na przykładnie:

    LKD0623 – cena zakupu 96,91 (ytm netto 11,25), a cena sprzedaży 97,09 (ytm netto 11,03). Pytanie: czy jest możliwość prostego wyliczenia, czy np. opłaca się kupić po cenie 97,09 dziś, ale obligacja będzie już w naszym portfelu, czy np. czekać 3 tygodnie, aż uda się kupić po cenie 96,91? Jest to spekulacja, ale chodzi o ogólną zasadę „szybkości zakupu” a stosunku do ceny. Dziękuję, pozdrawiam!

  2. Nie wiem czy to dokładnie pomoże, ale w kalkulatorze na Obligacje.pl możesz zmieniać daty i ceny: https://obligacje.pl/pl/narzedzia/kalkulator-rentownosci,symbol-LKD0623

    Osobiście wydaje mi się, że jak obecnie mamy rentowność po 1% miesięcznie, to czekanie na mało płynnych seriach jest mało sensowne – chyba, że statystyka pokazuje, że w ciągu tygodnia coś powinno wpaść wtedy może i warto.

    I pewnie tak na chłopski rozum bym liczył, różnica między cenami, które podałeś to 0,18 punktu procentowego. Jeżeli spółka płaci 12% w skali roku, to jest 1% miesięcznie, czyli 0,18% to jakieś 5-6 dni, jeżeli dobrze liczę (wyliczenie na luźno / na szybko, ale myślę, że pokazuje skalę).

  3. Lieutenant

    @Remigiusz, skoro mowa już o LKD, nie obawiasz się problemów z wykupem?

  4. Obawy mam zawsze co do każdej inwestycji, ale:
    Zakładam wykup przed czasem obligacji LKD0623 i terminowy wykup późniejszych obligacji. Dlaczego?
    1. Deweloperów czeka spowolnienie, sprzedają połowę mniej mieszkań, a do tego mają wyższe koszty finansowe. Ale nie róbmy z nich bankrutów, takie Lokum w 2021 roku zarobiło 60 mln zł netto (55 dla jednostki dominującej) i miało blisko 20% RENTOWNOŚCI NETTO. Oczywiście sprzedaż i rentowność będzie spadać (ale niekoniecznie jeszcze w 2022 roku), ale ma z czego. Pewnie wyniku 2021 spółka w 2022 roku nie powtórzy (wyższe koszty finansowe i budów), ale do przekazania ma więcej mieszkań niż w 2021 więc wynik na pewno będzie bardzo przyzwoity. I sądzę, że 2023 rok też będzie na plusie. Więc wynikami się obronią.
    2. Jak wynikami się obronią to i będą mieli zdolność kredytową. Oni dziś mają na inwestycje kredyty z banków, ale w niewielkim stopniu z nich korzystają – jest duża rezerwa, aby zamienić finansowanie z obligacji na kredytowe.
    3. Wśród obligatariuszy z tego co kojarzę jest Quercus i na ostatniej konferencji widziałem, że S. Buczek był zalogowany więc zakładam, że nadal jest. Myślę, że popyt na obligacje korporacyjne spółki nadal od funduszy Qeurcus będzie.
    4. Na drugie półrocze do PRZEKAZANIA mają ponad 600 mieszkań OBJĘTYCH UMOWAMI DEWELOPERSKIMI. Może teraz jest trudniej ze sprzedażą, ale mieszkania się nadal sprzedają. Licząc bardzo luźno (bez wchodzenia w detale) 600 mieszkań x 500.000 zł za mieszkanie = 300 mln zł. Jeżeli kupujący wpłacił 20% przy umowie, a 80% zapłaci przy przekazaniu mieszkania (tak zdaje się kredyty działają), to w II półroczu do spółki wpłynie 240 mln zł! Zaznaczam, że to jest trochę strzał, mogę się pomylić o kilkadziesiąt mln. zł. ale chodzi o pokazanie skali. I to już jest w PODPISANYCH UMOWACH. Do tego dojdą nowe transakcje, w tym gotówkowe, bo głównie takie obecnie mają miejsce na rynku. Oczywiście spółka działa, budowy trwają i kasę trzeba wydawać, ale jeżeli Lokum ma ponad 30% marży na lokalu to pewnie i połowę tej kasy nie wyda.
    5. Sama spółka szacuje, że na koniec roku jej dług netto spadnie z 300 do 200 mln zł, czyli o 100 mln zł – i to będzie głównie gotówka netto (bo kredyty malutkie) zbierana na wykup obligacji – nie będzie sensu jej trzymać na rachunku i płacić odsetki od obligacji – stąd mój wniosek o wcześniejszym wykupie.
    6. Spółka ma możliwość sprzedaży mieszkań w pakiecie do funduszu lub sprzedaży gruntu z pozwoleniem na budowę do innego dewelopera (mieli już umowę, ale kupujący się wycofał) – jeżeli, któraś z tych transakcji się uda, to będzie dodatkowa gotówka na wcześniejszą spłatę obligacji.
    7. Bank ziemi spółki to 300 mln zł, z tego 131 mln zł to grunty, na których nie rozpoczęto jeszcze budowy. To nie jest towar, który jutro straci wartość. Jakby się paliło, można coś sprzedać – grunty to dobro rzadkie/nieodnawialne – chętni zawsze będą.
    8. Spółka zadaje sobie sprawę z nadciągającego kryzysu i redukuje zatrudnienie, wstrzymała nowe inwestycje – to wpłynie pozytywnie na płynność.

    Podsumowując, nawet jakby banki i fundusze przestały ich finansować (tylko nie wiem dlaczego) to powinni sobie poradzić. Tą firmą musiały by zarządzać niesamowicie niekompetentni ludzie, aby ją pogrążyć. A na razie nic na to nie wskazuje. Ludzie muszą gdzieś mieszkać, popyt na mieszkania nie zniknie, może zmieni się teraz rodzaj klienta – więcej wynajmu zamiast sprzedaży mieszkań, ale mieszkania nadal są i będą poszukiwane.

    Na koniec jeszcze raz: moje wyliczenia nie są robione „na luźno”, ale pokazują obraz spółki.
    Zachęcam też do samodzielnej analizy i zapoznania się z prezentacją spółki: https://inwestor.lokum-deweloper.pl/pl/prezentacje/

  5. Anonim

    Super, dzięki

Skomentuj