Rodzinne Obligacje Skarbowe 500+ – oprocentowanie w 2 roku odsetkowym

Gratuluję osobom, które od samego początku zainwestowały w Rodzinne Obligacje Skarbowe 500+. W październiku 2016 roku można było zakupić Rodzinne Obligacje Dwunastoletnie (ROD1028) lub Rodzinne Obligacje Sześcioletnie (ROS1022). Oprocentowanie w pierwszym roku dla dwunastolatek wynosiło 3%, a dla sześciolatek 2,6%.

Od początku października 2017 roku obydwie serie weszły w drugi roczny okres odsetkowy, w którym oprocentowanie wygląda następująco.

Dla obligacji dwunastoletnich ROD1028 oprocentowanie w drugim roku wynosi wyśmienite 3,8%. Jest to stopa inflacji (1,8%) + marża 2%.

Dla obligacji sześcioletnich ROS1022 oprocentowanie w drugim roku wynosi 3,55% w skali roku. Jet to stopa inflacji (1,8%) + marża 1,75%.

W tym miejscu pisałem o rodzinnych obligacjach skarbowych. Dla tych co boją się oszczędzać na długi termin, przypomnę, że opłata likwidacyjna od ROD to 2%, a od ROS to 0,7%, a więc nie jest to jakiś kosmos w porównaniu do aktualnego oprocentowania. W razie potrzeby środki są do odzyskania przed terminem bez bolesnej straty.

Na koniec września inflacja wzrosła z 1,8% do 2,2% więc posiadacze kolejnej serii dwunastolatek (sprzedawanej w listopadzie 2016) w kolejnym roku będą cieszyć się oprocentowaniem 4,2% (jeżeli nie mylę się w interpretacji warunków emisji). Co już w ogóle będzie fantastycznym rezultatem, jak na inwestycję z bardzo niskim ryzykiem.

Rodzinne obligacje skarbowe 500+ – porównanie do obligacji korporacyjnych

Inflacja rośnie, WIBOR stoi w miejscu, w związku z tym rośnie atrakcyjność instrumentów o oprocentowaniu opartym na inflacji w porównaniu do obligacji korporacyjnych, których oprocentowanie najczęściej opiera się na stawkach WIBOR. Oprocentowanie 3,8% dla ROD1028 to więcej niż aktualna rentowność inwestycji w obligacje korporacyjne takich firm jak PKN Orlen, GPW, Dom Development, Famur, czy Orbis. A 4,2% to oprocentowanie zbliżone do rentowności inwestycji w obligacje Kruka, czy Cyfrowego Polsatu, czy w podporządkowane papiery Alior Banku, mBanku, PKO BP i PZU.

Wiem, że Rodzinne Obligacje Skarbowe nie są programem, który jest dostępny i interesuje wszystkich, ale jeżeli otrzymujesz świadczenie 500+ i inwestujesz, to jest to ciekawa opcja inwestycyjna. A do tego jedna z najbardziej bezpiecznych.

Nie twierdzę też, że należy od razu „przesiadać” się z obligacji Cyfrowego Polsatu na Rodzinne Obligacje Skarbowe. Po prostu aktualna sytuacja rynkowa pokazuje, że w swoim portfelu warto posiadać zdywersyfikowane papiery: i te o oprocentowaniu opartym na stałej stopie procentowej, opartym na WIBOR, ale również opartym na inflacji.

Obligacje Skarbowe – miesięczna sprzedaż

Na koniec spojrzenie na sprzedaż Rodzinnych Obligacji Skarbowych:

Sprzedaż Rodzinnych Obligacji Skarbowych

Aktualnie miesięczna sprzedaż Rodzinnych Obligacji Skarbowych wynosi około 1,4 mln zł. Nie znalazłem informacji, ile miesięcznie dostają rodziny w ramach tego programu, ale biorąc pod uwagę jego roczny budżet na poziomie około 24 miliardy złotych, otrzymujemy około 2 mld zł miesięcznie. A to oznacza, że na zakupy tych obligacji Polacy wydają mniej, niż 0,1% otrzymanych z Programu 500+ środków. Szkoda, bo wydaje się, że warunki oferowane przez te obligacje są całkiem fajne.

Ciekawie prezentuje się zestawienie łącznej sprzedaży obligacji i udział w tej sprzedaży obligacji 4-letnich (COI), czyli tych, które dostępne są dla każdego, a również indeksowane są inflacją:

Łączna sprzedaż obligacji skarbowych (lewa skala) i udział w sprzedaży “czterolatek” indeksowanych inflacją (prawa skala)

Jeszcze w zeszłym rok udział tych obligacji w łącznej sprzedaży wynosił 10-15%, w 2017 roku wynosi od 29% do 48%. Widać, że indywidualni inwestorzy dostrzegają to co się dzieje (wzrost inflacji) i potrafią zmienić swoje priorytety inwestycyjne 🙂 .

Rodzinne Obligacje Skarbowe 500+ – czy warto?

Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej sytuacji, możliwości i potrzeb danego inwestora. Ja osobiście wykorzystuję dostępny limit i stopniowo co kilka miesięcy (w ramach dywersyfikacji momentu ustalenia oprocentowania opartego na inflacji) przekazuję na te obligacje kolejną kwotę do inwestycji.

Ciekawy jestem Waszych opinii. Czy otrzymujecie świadczenie 500+? Jeżeli tak czy inwestujecie środki w ten rodzaj obligacji? Być może wśród znajomych macie takie osoby, którym warto przekazać informację o tego typu możliwości inwestycyjnej – gorąco zachęcam do podzielenia się tym wpisem.

Na koniec prośba. Rodzinne Obligacje Skarbowe na blogu traktujemy jako instrument finansowy pozwalający budować swoje oszczędności, nie mieszamy do tego polityki.

7 komentarzy - “Rodzinne Obligacje Skarbowe 500+, aktualizacja

  1. AS

    Ciekawe – pytanie sprowadza się do ‘WIBOR czy inflacja?’…. Do tej pory intuicja podpowiadała ‘WIBOR w ciemno’, ale zachęciłeś mnie do przeliczeń 🙂

    WIBOR6M poniżej CPI (ujemną realną stopę) mieliśmy do tej pory tylko przez chwilę w 2Q2011, teraz rynek liczy, że ta sytuacja się utrzyma… no właśnie, do kiedy? Załóżmy że w 2018 dojdziemy do celu inflacyjnego 2.5% i tam zostaniemy (mocne założenie że nie będzie ‘przestrzelenia’). 5Y IRS masz teraz 2.45%. Licząc zgrubnie wychodzi, że WIBOR6M powyżej 2.5% zobaczymy gdzieś na przełomie 2020 i 2021 :O. Z tej perspektywy 6-latki wydają się (o niewielki margines, ale jednak) dobrym pomysłem. Mnie to zaskoczyło.

  2. Dzięki za komentarz. Masz może jakiś wykres historyczny inflacja vs Wibor plus 5Y IRS, który by Twoje wyliczenia zwizualizował?
    Dziś widzimy, że inflacja rośnie, nawet oprocentowanie lokat drgnęło (dziś w Idea Banku można założyć lokatę na 3%), ciekawe czy i kiedy WIBOR drgnie 🙂

  3. ya-1

    Zapewne odpowiednikiem odnalezienia zależności między WIBORem a inflacją, byłoby obliczenie opóźnienia działań RPP w stosunku do sytuacji rynkowej. Niestety nie przeprowadziłem działań matematycznych, ale z obserwacji wynika, że refleks RPP, odpowiada refleksowi sporego mega-brontozaura. W przypadku RPP czas pomiędzy zaistnieniem zewnętrznych bodźców dotykowych, wzrokowych i wszelakich innych, dotarciem tych impulsów do mózgu a podjęciem przez mózg decyzji i przekazaniem tych decyzji na zewnątrz, wynosi około roku, czyli RPP powinna podjąć jakieś decyzje na wiosnę 2018. Zresztą RPP żyje we własnym świecie, stara się nie brać pod uwagę np. zmian cen żywności, a jak już weźmie, to stosuje np. zasadę substytucji, uzna, że jeżeli cena pangi czy innego mintaja wzrosła o 100%, zaś cena wędzonego węgorza pozostała bez zmian, to jest jasne, że wszyscy amatorzy pangi zostali smakoszami węgorza, czyli inflacja w przypadku cen ryb wynosi 0%

  4. Jeszcze jedno, zakładając, że inflacja przez najbliższe 3-4 lata będzie wyższa od WIBOR (tak jak napisał AS), to oferta standardowych obligacji czteroletnich (czyli Inflacja + 1,25% marży od drugiego roku) wydaje się również całkiem atrakcyjna, na przykład na tle 4-letnich obligacji PKN Orlen (WIBOR 6M +1%), czy GPW (WIBOR 6M + 0,95%).

  5. Sławek

    Jedyny minus jaki widzę dla Rodzinnych Obligacji Skarbowych to fakt, że nie mogę ich kupić w ramach mojego IKE, pozostaję więc dalej przy obligacjach korporacyjnych

  6. Obligacje korporacyjne też są dobre stosowane z rozsądkiem 🙂 .
    Potwierdziło się, sprzedawana w listopadzie 2016 seria ROD1128 ma oprocentowanie na drugi rok 4,2%. link

  7. Józek

    Kupuje. Problemem jest niski limit wpłat ograniczony ilościa otrzymanych świadczeń 500+. Uwazam że jest to świetna, bezpieczna i kompletnie bezobslugowa inwestycja. Żaden TFI Obligacji nie daje rok do roku 3-4% po odliczeniu prowizji wszelakich, no i TFI to nie Skarb Państwa.

Dodaj komentarz